Pacjenci szukają sprawiedliwości w sądach, bo komisje zawodzą

Po dwóch latach od powołania przy urzędach wojewódzkich komisji ds. orzekania o zdarzeniach medycznych, media podsumowują ich działalność. Zwracają uwagę, że wbrew pierwotnym założeniom, nie odciążyły one sądów powszechnych.

Jednego z głównych celów powołania wojewódzkich komisji - odciążenie sądów - osiągnąć się ustawodawcy nie udało. Świadczą o tym statystyki - stwierdza Gazeta Wyborcza i na dowód przytacza statystyki sądów okręgu gdańskiego.

W 2011 r. do sądów rejonowych wpłynęło 7 spraw dotyczących roszczeń odszkodowawczych pacjentów przeciwko samodzielnym publicznym zakładom opieki zdrowotnej, a do sądu okręgowego - 20. W 2012 r., kiedy pacjent mógł iść do sądu i komisji (powstały 1 stycznia), do sądów rejonowych wpłynęło 9 spraw, a do okręgowego - 57.

Podobną wzrostową tendencje obserwujemy w całym kraju. Pisaliśmy o tym w portalu rynekzdrowia.pl na początku stycznia tego roku.

Czytaj: Śmierć warta złotówkę, czyli dlaczego komisje ds. zdarzeń medycznych nie odciążyły sądów

Jakie są przyczyny tego, że pacjenci dalej szturmują sądy? Jedną z nich są niewątpliwie niskie rekompensaty proponowane im za szkody materialne i niematerialne wynikłe podczas leczenia (w rozporządzeniu minister zdrowia określił tylko maksymalne kwoty odszkodowań). Więcej mogą uzyskać w sądach.

Mecenas Wojciech Grochowiecki, członek Wojewódzkiej Komisji ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych w Gdańsku, jest zdania, że trzeba określić minimalną kwotę, którą szpital musi zaproponować pacjentowi za konkretne rodzaje krzywdy. Dodaje, że być może trzeba byłoby powołać specjalnego rzecznika, który reprezentowałby pacjenta w negocjacjach.

Głos prawnika w sprawie wyznaczenia kwot minimalnych nie jest odosobniony. Rzecznik Praw Pacjenta skierował do ministra zdrowia uwagi do projektu nowelizacji ustawy, wskazując na konieczność zmian przepisów w zakresie ustalania kwot odszkodowań i zadośćuczynień.

- Uważam, że w celu przeciwdziałania przypadkom, w których wnioskodawcom proponowane są rażąco niskie odszkodowania, zasadne jest wprowadzenie ich minimalnych kwot - powiedziała nam niedawno Krystyna Barbara Kozłowska, Rzecznik Praw Pacjenta.

Małe pieniądze (czasem nawet w wysokości symbolicznej złotówki) nie zamykają listy przyczyn, dla których pacjenci odwołują się do sądów.

- Wbrew idei wprowadzenia ustawowych zapisów o postępowaniach administracyjnych przed komisjami wojewódzkimi, nie przyspieszyły one dochodzenia roszczeń przez pacjentów lub ich bliskich. Stało się tak z dwóch zasadniczych powodów: wydłużonego w praktyce czasu na dostarczenie wymaganych opinii biegłych oraz występujących nierzadko trudności w zebraniu w określonym dniu składu komisji wojewódzkiej - powiedział Łukasz Zoń, dyrektor Biura Prawnego EIB SA, podczas sesji o polityce zdrowotnej zorganizowanej w ramach V Europejskiego Kongresu Gospodarczego (Katowice, 13-15 maja 2013 r.).

Natomiast cytowany przez Gazetę Wyborczą mecenas Wojciech Grochowiecki dodaje: - Jeśli jest prowadzone postępowanie przed naszą komisją, powołujemy jednego, drugiego biegłego, uzyskujemy pełnowartościowy materiał. Gdy potem nie dochodzi do porozumienia między szpitalem a pacjentem, to sąd przeprowadza de facto to samo postępowanie, co my - powołuje biegłych, często tych samych.

Podobał się artykuł? Podziel się!

IX EUROPEJSKI KONGRES GOSPODARCZY

10-12 maja 2017 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe i Spodek

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH