Zarządy Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego i Polskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej skrytykowały metody terapii prof. Lechosława Gapika i zawiesiły go w prawach członka PTS.

Pacjentki poznańskiego lekarza zarzucają mu molestowanie seksualne.

Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego (PTS) zdecydował w piątek (26 marca) o zawieszeniu prof. Lechosława Gapika w prawach członka i superwizora PTS oraz o zawieszeniu ważności certyfikatu seksuologa klinicznego – poinformował prezes PTS, prof. Zbigniew Lew Starowicz, krajowy konsultant w dziedzinie seksuologii.

– Nie dziwię się, że koledzy zajęli takie stanowisko – bronią prestiżu swoich organizacji. Zastanawiam się tylko, dlaczego podejmuje się takie decyzje w oparciu o fakty medialne (reportaż wyemitowany w TVN), o materiał, który jest w szczególny sposób zmontowany, bez próby wyjaśnień z mojej strony – powiedział PAP prof. Gapik.

Według pacjentek wypowiadających się w materiale wyemitowanym w TVN, poznański psycholog i seksuolog miał je molestować w czasie wizyt terapeutycznych, wprowadzać je w stan hipnozy i dotykać miejsc intymnych.

Zarządy Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego i Polskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej, po zapoznaniu się z nagraniami rozmów i zachowań lekarza z pacjentkami, w oświadczeniu negatywnie oceniły przedstawione metody terapii i zachowania. Uznano je za sprzeczne ze standardami terapeutycznymi oraz naruszające zasady Kodeksu Etycznego Światowego Towarzystwa Seksuologicznego.

Zarząd Główny PTS skierował też wniosek do sądu koleżeńskiego o wszczęcie dalszego postępowania dyscyplinarnego.

Na filmie wyemitowanym przez TVN, zrealizowanym dzięki kamerze ukrytej przez pacjentkę prof. Gapika widać, jak lekarz dotyka piersi kobiety. W wydanym w czwartek (25 marca) oświadczeniu, lekarz wyjaśnił, że posługuje się „autorską formą terapii behawioralnej", polegającej na wprowadzaniu pacjenta w stan relaksu, a następnie stosuje zabieg, polegający na terapeutycznym oddziaływaniu słownym połączonym z sugestywnym dotykiem.

Rzecznik poznańskiej Prokuratury Okręgowej, Magdalena Mazur-Prus twierdzi, że do tej pory nie wpłynęło oficjalne zgłoszenie od którejkolwiek z pacjentek profesora.

Zdaniem prokuratury, materiał dziennikarski budzi podejrzenie, że doszło do popełnienia przestępstwa polegającego na doprowadzeniu drugiej osoby do poddania się tzw. innej czynności seksualnej, a jest to przestępstwo, które jest ścigane na wniosek osoby pokrzywdzonej.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH