Państwowa Inspekcja Pracy przygotowała raport o łamaniu przepisów i naruszeniach prawa pracy. Z raportu wynika, że co czwarty pracodawca w 2008 roku łamał przepisy regulujące zasady wypłaty wynagrodzenia za pracę (także w godzinach nadliczbowych) oraz wynagrodzenia lub ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy; dochodziło do naruszeń przestrzegania przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy.

W ocenie PIP niepokojąca jest skala i powtarzalność naruszeń prawa dotyczącego czasu pracy. Jego ewidencję nierzetelnie prowadziła co dziesiąta placówka ochrony zdrowia, co piąty supermarket, co czwarte towarzystwo ubezpieczeniowe i 90 proc. małych sklepów.

Co piąty pracodawca nielegalnie zatrudniał lub powierzał pracownikom inną pracę zarobkową, a co szósty opłacał nieterminowo lub w ogóle nie opłacał składek na Fundusz Pracy. Na placach budów "na czarno" pracowało ponad 2 tys. osób.

Zwiększyła się też liczba zakwestionowanych umów cywilnoprawnych w przypadkach, w których zgodnie z Kodeksem pracy powinna być zawarta umowa o pracę. Zdaniem PIP praktyki te są stosowane przez pracodawców w celu ograniczenia dodatkowych kosztów pracy, np. kosztów szkoleń z zakresu bhp i profilaktycznych badań lekarskich, a w przypadku umów o dzieło - składek na ubezpieczenie społeczne.

Wypadkom, w tym także śmiertelnym, najczęściej ulegali robotnicy budowlani i kierowcy. Najwięcej uchybień pod względem przestrzegania zasad bhp dotyczyło wykonywania prac na wysokości, w wykopach oraz przy montażu i eksploatacji rusztowań.

Wskazując na przyczyny zbadanych wypadków, inspektorzy stwierdzili, że do ponad połowy z nich doszło wskutek niewłaściwego zachowania człowieka, a w co trzecim zawinił nieodpowiedni sposób organizacji pracy.

Inspektorzy PIP przeprowadzili w 2008 r. 80,5 tys. kontroli u ok. 60 tys. pracodawców, zatrudniających łącznie 3,8 mln pracowników. Co trzecia kontrola skutkowała nałożeniem grzywny lub skierowaniem sprawy do sądu.

Z 364 tys. decyzji, jakie w ubiegłym roku wydali inspektorzy pracy, ponad 11 tys. nakazywało natychmiastowe wstrzymanie pracy w związku ze stwierdzeniem bezpośredniego zagrożenia życia bądź zdrowia pracujących.

Sprawcy wykroczeń ukarani zostali karami grzywny na łączną kwotę ponad 24 mln zł (o 5,5 mln zł więcej niż rok wcześniej). Średnia wysokość mandatu wyniosła 1230 zł (o 40 proc. więcej niż w 2007 r.). Ponad 5 tys. wniosków o ukaranie (o 40 proc. więcej niż rok wcześniej) skierowano do sądów grodzkich, które nałożyły kary grzywny w łącznej wysokości ok. 8 mln zł. W tym przypadku przeciętna grzywna to 1882 zł (wzrost o 30 proc.).

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH