Parlament Europejski odrzucił poprawki do dyrektywy o wyrobach tytoniowych, które zakładały wprowadzenie jednakowych opakowań dla wszystkich papierosów i umieszczenie dużych ostrzeżeń zdrowotnych.
Jak podaje Dziennik Gazeta Prawna, decyzja ucieszyła branżę tytoniową, która uważa, że nadmierne regulacje mogą przynieść efekt zupełnie odwrotny. Jeden z jej przedstawicieli wskazuje, że doświadczenia takich krajów jak Irlandia czy Kanada pokazują, że podobne obostrzenia przekładają się na wzrost szarej strefy.
Branża argumentuje też, że przy jednolitych czarno-białych paczkach papierosów ich podrabianie stałoby się dużo prostsze. Przepis ten stałby również w sprzeczności z prawem do ochrony własności intelektualnej, którą stanowią znaki towarowe. Dodatkowo pada argument w postaci wyników badań, które wskazują, iż zaostrzanie przepisów dotyczących opakowań nie ma wpływu na zmniejszenie konsumpcji wyrobów tytoniowych.
Według Krzysztofa Przewoźniaka, eksperta z Centrum Onkologii w Warszawie i prezesa Obywatelskiej Koalicji "Tytoń albo Zdrowie", umieszczanie tzw. ostrzeżeń obrazkowych na paczkach papierosów ma sens.
- Szacuje się, że ostrzeżenia umieszczone na paczce papierosów będą oglądane przez palacza wypalającego paczkę papierosów dziennie co najmniej 7000 razy w ciągu roku, a co najmniej 500 tys. Polaków rzuci palenie po ich obejrzeniu - uważa Przewoźniak.
Jak podkreśla, wprowadzenie ostrzeżeń zdrowotnych jest jednym z sześciu najważniejszych elementów skutecznej polityki ograniczającej zdrowotne następstwa palenia tytoniu - epidemii, która co roku zabija blisko 15 razy więcej Polaków, niż ginie w wypadkach drogowych.
Więcej: www.gazetaprawna.pl
Czytaj więcej: palenie papierosów | zakaz palenia papierosów
Największe organizacje lekarzy powołały sztab kryzysowy