Osoby niedosłyszące i niesłyszące będą mogły starać się o prawo jazdy na ciężarówki Fot. PTWP

Projekt noweli pozwalającej osobom głuchym i niedosłyszącym o staranie się o prawo jazdy na ciężarówki trafi pod głosowanie w Sejmie. Propozycja zakłada, że o prawo jazdy kategorii C i C1 takie osoby będą się mogły ubiegać po dwóch latach od uzyskania uprawnień na auta osobowe.

Przygotowany przez posłów projekt wprowadza możliwość, aby całkowity lub częściowy ubytek słuchu nie był przeciwwskazaniem zdrowotnym do uzyskania prawa jazdy ani przesłanką do cofnięcia takich uprawnień. Jak wskazano w uzasadnieniu, wprowadzenie takiego zapisu oznacza, że osoba niesłysząca lub niedosłysząca nie będzie mogła z uwagi na ubytek słuchu zostać pozbawiona możliwości uzyskania lub wykorzystania prawa jazdy kategorii C1 albo C (pojazdy o masie całkowitej przekraczającej 3,5 tony). Projekt noweli popierają wszystkie kluby parlamentarne.

Przedstawiając sprawozdanie sejmowej komisji infrastruktury, poseł Jerzy Paul (PiS) zaznaczył, że komisja po pierwszym czytaniu i rozpatrzeniu projektu ustawy na posiedzeniach w styczniu i w marcu wnosi o uchwalenie proponowanego projektu. Podkreślił, że obecnie osoby niedosłyszące i niesłyszące nie mogą się ubiegać o prawo jazdy kat. C i C1 z powodu swojej niepełnosprawności. - Propozycje zmian ustawy wskazują, że ograniczenia słuchu nie są przeciwwskazaniem zdrowotnym w możliwości zdobycia prawa jazdy kat. C i C1 tj. na samochody ciężarowe z wyłączeniem kat. D i D1 dotyczącej autobusów - przypomniał i dodał, że zmiany nie dotyczą uzyskiwania uprawnień na kierowanie autobusami ze względu na to, że ich kierowca musi się bez trudu komunikować z pasażerami.

Zaznaczył, że propozycja daje możliwość osobom niesłyszącym i niedosłyszącym nieodpłatnego korzystania z pomocy tłumacza języka migowego podczas egzaminu państwowego na prawo jazdy kat. C i C1. Wnioskodawcy w uzasadnieniu zwracają uwagę, że obecność tłumacza jest konieczna, bo osoby niesłyszące mają problemy ze zdawaniem egzaminu na prawo jazdy, gdyż dla nich podstawowym sposobem komunikowania się jest język migowy. "Dla tych osób odpowiednikiem języka ojczystego jest język migowy, a język polski jest językiem obcym, wyuczonym. Często osoby te mają problemy ze zrozumieniem poleceń w części teoretycznej lub precyzyjną komunikacją z egzaminatorem podczas części praktycznej" - podkreślono w uzasadnieniu.

Obecnie brak takich zapisów prawnych, co "utrudnia zdawanie egzaminów przez osoby posługujące się językiem migowym". Gdy Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego zgadza się na takiego tłumacza, to koszty tej usługi musi ponieść egzaminowany.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH