W kolejnym dniu procesu w sprawie zarzutów o przyjęcie korzyści majątkowej dla b. ministra zdrowia Krzysztofa Grzegorka, jeden z oskarżonych odwołał wyjaśnienia obciążające ministra.

Andrzej Gadomski powiedział, że ani on, ani nikt inny nie zanosił Grzegorkowi pieniędzy. Wyjaśnił, że zmienił dotychczasowe wyjaśnienia, ponieważ wiele przemyślał i odezwało się w nim sumienie. Tłumaczył, że od 2006 roku miał żal do Grzegorka o to, że ten odwrócił się od niego plecami, gdy był w dołku alkoholowym.

Taką wersję wydarzeń przedstawił minister Grzegorek w czasie pierwszego dnia procesu, 6 kwietnia br. Tłumaczył wtedy, że został pomówiony przez Andrzeja Gadomskiego o popełnienie przestępstw, po tym, jak zerwał z nim stosunki koleżeńskie.

Andrzej Gadomski, był dyrektorem agencji turystycznej, której prezes miała wystawiać fikcyjne faktury poświadczające wykonywanie przez Grzegorka dla firmy Johnson&Johnson szkoleń, zjazdu i seminarium dla lekarzy.

Zdaniem prokuratury, w rzeczywistości takie szkolenia się nie odbyły. Przekazywane z firmy farmaceutycznej pieniądze były wypłacone Grzegorkowi za faworyzowanie firmy przy zamówieniach dla szpitala w Skarżysku Kamiennej, gdy Grzegorek był zastępcą dyrektora placówki.

Pozostali oskarżeni, w tym Tadeusz Jasiński, zastępca dyrektora skarżyskiego ZOZ i Joanna Ćwiszewska, właścicielka agencji turystycznej, nie przynali się do winy.

15 maja zaczną zeznawać świadkowie w sprawie.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH