Opolskie: umorzono śledztwo ws. zatrzymania karetek na bramkach autostrady

Prokuratura Rejonowa w Nysie umorzyła śledztwo ws. nieuzasadnionego zatrzymania na autostradzie A4 karetek wiozących dwóch ciężko rannych po wypadku - poinformowała prokuratura.

Według informacji przekazanych Annę Kawecką, prokuratura rejonowego w Nysie śledztwo w tej sprawie zostało umorzone ze względu na brak związku między zgonem a zatrzymaniem karetek wiozących rannych z wypadku do szpitala w Opolu na bramkach wjazdowych na węźle Przylesie i bramkach wyjazdowych na węźle Prądy.

- Stan rannego w wypadku 19-latka, który zmarł kilka dni później, i jego obrażenia były bardzo poważne, a postój karetek na bramkach zbyt krótki, by wiązać te dwie sprawy - wyjaśniła w poniedziałek (31 grudnia) prokurator Anna Kawecka.

Śledczy na podstawie nagrań z monitoringu ustalili, że postój karetek na obydwu bramkach na autostradzie A4, gdy wiozły poszkodowanych, wyniósł 2 minuty i 1 sekundę. Na węźle Przylesie trwał ponad półtorej minuty, a na węźle Prądy - 25 sek.

Podejmując decyzję o umorzeniu śledztwa ws. nieuzasadnionego zatrzymania karetek na autostradzie A4 w nocy z 2 na 3 czerwca prokuratura wzięła też pod uwagę wyniki sekcji zwłok 19-latka. Przesłuchano też m.in. operatorów bramek, kierowców karetek i świadków zdarzenia.

Do zdarzenia, po którym zmarł 19-letni mężczyzna - ofiara wypadku - doszło w nocy z 2 na 3 czerwca. Karetki ratownictwa medycznego Falck z Brzegu jadące na sygnałach i wiozące dwóch rannych natrafiły na zamknięte szlabany na węźle Przylesie.

Ratownicy stali, a osoby w budkach poboru opłat nie zareagowały na obecność karetek. W końcu jeden z ratowników ręcznie wyłamał szlaban bramki. Taka sama sytuacja zdarzyła się przy wyjeździe z autostrady A4 na węźle Prądy. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożyła w lipcu matka 19-latka, którego przewoziła jedna z karetek zatrzymana przy wjeździe na A4. Chłopak zmarł kilka dni później.

Kobieta poprzez pełnomocnika zawnioskowała m.in. o powołanie medycznej lub naukowej instytucji, która odpowie na pytania, jaki wpływ na śmierć jej syna miał nieuzasadniony postój karetki na bramce opłat i w jakim stopniu do niej się przyczynił.

Rzeczniczka firmy Kapsch - odpowiedzialnej za pobór opłat na autostradzie A4 - Dorota Prochowicz mówiła, po złożeniu zawiadomienia, że zachowanie ratowników, którzy jechali karetkami z ofiarami wypadku z 2 na 3 czerwca było nieuzasadnione. Wyjaśniała, że powinni oni pobrać bezpłatny bilet i wjechaliby na autostradę bez przeszkód.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH