Opole: proces dyspozytorki, która nie wysłała karetki do pacjenta

Dyspozytorka nie chciała wysłać kartki do pacjenta z Nysy, który zmarł kilka dni później. W sądzie apelacyjnym w Opolu odbył się proces tej sprawie. Rodzina zmarłego twierdzi, że dzwoniła po karetkę kilka razy, ale oskarżona nie chciała pomóc. Dopiero po interwencji znajomego lekarza karetka przyjechała. Proces zostanie powtórzony.

Dyspozytorka tłumaczyła, że nic nie wskazywało na zagrożenie życia pacjenta, do którego wzywano pogotowie. Po kilku próbach rodzina poprosiła o pomoc znajomego lekarza, który za drugim razem przekonał oskarżoną, aby wysłała kartkę żeby "z tego czegoś nie było". Po przewiezieniu do szpitala, okazało się, że pacjent ma tętniaka i po kilku dniach zmarł.

W pierwszej instancji sprawa została umorzona, bo sąd nie widział ciągu przyczynowo - skutkowego pomiędzy decyzją dyspozytorki a śmiercią pacjenta.

Po decyzji sądu apelacyjnego, sąd pierwszej instancji będzie musiał ponownie rozpatrzyć tę wątpliwość. Natomiast oskarżyciel będzie musiał sprawdzić, czy dyspozytorka wysłała karetkę z własnej woli czy dlatego, że wpłynął na nią wspomniany lekarz.

Więcej: www.radio.opole.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH