Opinie o rządowym planie walki z zadłużeniem szpitali

Ustawa o działalności leczniczej, której projekt resort zdrowia przesłał do konsultacji, spowoduje, że samorządy nie będą mogły rozkładać spłaty długów podległych im placówek zdrowia na lata. Robią to dziś nagminnie, żeby ratować własne budżety.

Długi szpitali i przychodni zbliżają się do poziomu sprzed ostatniej operacji ich redukcji w 2006 roku i sięgają już blisko 10 mld zł – alarmują dane Ministerstwa Zdrowia.

Najbardziej zadłużone są szpitale kliniczne. W Polsce funkcjonują 44 takie lecznice, ale tylko 11 z nich nie ma długów. Na początku tego roku ich zadłużenie przekroczyło 1,5 mld zł. Zobowiązania wymagalne tylko sześciu najbardziej zadłużonych placówek wynoszą ponad 0,5 mld zł.

W sumie długi wymagalne wszystkich SPZOZ-ów, tylko w pierwszej połowie tego roku, sięgnęły już ponad 2,7 mld zł.

Ministerstwo Zdrowia musi zahamować wzrost zadłużenia placówek ochrony zdrowia. Sposobem osiągnięcia tego celu jest przekształcenie szpitali w spółki. Jednak tym razem rząd wycofał się z pomysłu obowiązkowych przekształceń publicznych szpitali w spółki prawa handlowego.

Nie oznacza to jednak, że całkowicie wycofał się z tej koncepcji. Do zmiany formy prawnej szpitali ma zmusić samorządy (czyli ich właścicieli) nowy mechanizm spłaty ich długów.

Ustawa o działalności leczniczej przewiduje, że ujemny wynik finansowy szpitala, który nie jest spółką, samorząd będzie musiał pokryć w ciągu trzech miesięcy od upływu terminu zatwierdzenia sprawozdania finansowego. Jeżeli tego nie zrobi, w ciągu 12 miesięcy, będzie musiał przekształcić placówkę w spółkę.

To krok do przodu. Szczególnie cenne jest odejście od obligatoryjnego przekształcania szpitali w spółki. W tym wypadku nie powinna powtórzyć się sytuacja z 1999 roku, kiedy niemal na rozkaz przekształcono szpitale, które objęły samorządy, a zobowiązania i tak dalej rosły. Tutaj mamy inne podejście - mówił Money.pl Marek Balicki, poseł i były minister zdrowia.

Bardziej krytyczny jest Związek Powiatów Polskich, który wskazuje, że projekt ustawy nadal nie zakłada radykalnej zmiany w sposobie finansowania ochrony zdrowia.

Kierunek, czyli odejście od niewydolnego ZOZ-u uważamy za dobry. Pozostaje jednak kwestia realnego finansowania całego systemu. Przedstawiciele resortu zdrowia powinni jak najszybciej porozmawiać na temat szczegółów z przedstawicielami powiatów – stwierdził Rudolf Borusiewicz, sekretarz generalny ZPP.

Zdaniem samorządowców wiele gmin ma problemy finansowe, które uniemożliwiają im skorzystanie z proponowanych przez rząd rozwiązań prawnych.

– Jeśli musielibyśmy pilnie spłacić szpitalne długi, konieczny byłby kredyt, bo w budżecie miasta nie ma pieniędzy – jesteśmy zadłużeni. Z tego powodu nie mogliśmy uczestniczyć w tzw. planie B. – powiedział portalowi rynekzdrowia.pl Ryszard Majer, zastępca prezydenta Częstochowy. Dodał, że spłata zadłużenia szpitali wymaga pomocy państwa.

Prywatny szpital może odmówić przyjęcia danego świadczenia uznając, że za takie pieniądze nie uda się sfinansować leczenia. Pozostałe jednostki takiej możliwości raczej już nie mają. To z kolei powoduje w wielu przypadkach narastanie zadłużenia – mówił Rudolf Borusiewicz.

Podkreślił, że potrzebna jest generalna zmiana finansowania świadczeń zdrowotnych w Polsce. – Bez rozmów m.in. z powiatami nie uda się wprowadzić dobrego rozwiązania – zauważył sekretarz generalny ZPP.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH