Odpady medyczne: Śląsk może mówić o szczęściu - bomba biologiczna nie wybuchła

Cudem nie doszło do epidemii. Mogło ją wywołać sto ton odpadów medycznych (wśród nich fragmenty ludzkich ciał) zgromadzonych na działce i w dwóch gigantycznych magazynach wynajętych w gęsto zaludnionych miastach aglomeracji śląskiej - Chorzowie i Rudzie Śląskiej. Bomby biologicznej nie podłożył terrorysta.

Marka M. z Chorzowa o terroryzm nie oskarżono. Grozi mu pięć lat więzienia za spowodowanie zagrożenia epidemią. Miał umowy na utylizację z ponad 300 placówkami - szpitalami, prywatnymi klinikami, przychodniami i gabinetami lekarskimi na Śląsku. Ponieważ nie płacił spalarniom, bo nie korzystał z ich usług, mógł oferować wyjątkowo atrakcyjne ceny.

Czytaj też: Chorzów: zakopywał odpady biologiczne w ogródku

Albo nie zdawał sobie sprawy z tego, co robi, albo czuł się bezkarny lub też zupełnie zaślepiły go pieniądze... W każdym razie, jak donosiły media, na przesłuchanie do komendy policji przyjechał polonezem truckiem. Na pace wiózł pół tony odpadów medycznych.

Oficjalne dokumenty służb sanitarnych nie oddają grozy sytuacji, do której mógł doprowadzić. Niemniej warto zacytować fragmenty analizy epidemiologicznej sporządzonej przy okazji podobnego zdarzenia (choć nie na tak dużą skalę).

"Z uwagi na obecność w odpadach medycznych czynników biologicznych, żywych drobnoustrojów lub ich toksyn, co do których istnieją wiarygodne podstawy do sądzenia, że wywołują choroby u ludzi i zwierząt, istniejąca sytuacja z całą pewnością stwarza zagrożenie epidemiologiczne". Dalej wylicza się "najmniejsze dawki zakażające drobnoustrojów", które wywołują przeróżne choroby u ludzi i zwierząt: WZW typu B, WZW typu C, HIV, salmonellę, czerwonkę bakteryjną, dur brzuszny, brucelozę, kampylobakteriozę, gorączkę Q.

To wszystko najpewniej groziło również mieszkańcom aglomeracji śląskiej. Jak mogło dojść do przestępstwa o potencjalnie tak przerażających następstwach i czy jesteśmy bezbronni wobec tego typu zdarzeń?

Szczelne prawo, ale tylko prawo
Wydaje się, że regulacje prawne dotyczące postępowania z odpadami medycznymi są wystarczające i odpowiednio restrykcyjne. Jest ustawa z 27 kwietnia 2001 r. o odpadach (Dz. U. z 2007 r. Nr 39, poz. 251, z późn. zm.), która mówi, że zakaźne odpady medyczne lub zakaźne odpady weterynaryjne unieszkodliwia się przez termiczne przekształcanie w spalarniach odpadów niebezpiecznych, a także że posiadacz tych odpadów (czyli w praktyce firma wynajęta przez placówkę, która je wytworzyła) wydaje dokument potwierdzający ich unieszkodliwienie w trzech egzemplarzach, z których jeden jest przekazywany wytwórcy zakaźnych odpadów, a drugi wojewódzkiemu inspektorowi ochrony środowiska.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH