OZZL pyta: czy minister zdrowia sprzyja korupcji i oszustwom?

Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy wystosował w poniedziałek (19 marca) list otwarty do poseł Julii Pitery, z prośbą o interwencję w sprawie decyzji ministra zdrowia dotyczących wypisywania leków na recepty refundowane. Zdaniem związkowców mają one charakter "prokorupcyjny".

W liście związkowcy przypominają, że to właśnie ona w trakcie „akcji pieczątkowej” zarzuciła lekarzom, że właściwym powodem protestu jest próba obrony własnych powiązań korupcyjnych z firmami farmaceutycznymi.

Krzysztof Bukiel, przewodniczący OZZL poinformował posłankę, że m.in. w odpowiedzi na takie zarzuty, lekarze zapowiedzieli, że będą przy wypisywaniu recept stosować nazwy międzynarodowe leków, a wybór konkretnego produktu handlowego pozostawią pacjentowi i aptekarzowi. Wpisywanie nazw międzynarodowych na recepcie całkowicie eliminuje ryzyko korupcji.

Minister zdrowia zignorował tę propozycję. Co więcej, wprowadzone przez niego nowe rozporządzenie w sprawie recept praktycznie uniemożliwia stosowanie przez lekarzy nazw międzynarodowych leków - przypomina OZZL. Tymczasem takie rozwiązanie oddałoby w ręce aptekarza odpowiedzialniść za wybór preparatu refundowanego i określenie poziomu odpłatności.

Jednak, zdaniem Krzysztofa Bukiela, minister zdrowia nie chce takiego rozwiązania, jakby celowo „wpychając lekarzy w łapy koncernów farmaceutycznych”. Ponieważ działania ministra zdrowia mają, zdaniem lekarzy, charakter prokorupcyjny, lekarze apelują do posłanki, by wystąpiła z odpowiednim wnioskiem do CBA.

Lekarze uważają także, że to nie jest jedyne działanie ministra zdrowia, które sprzyja patologicznym zachowaniom przy wypisywaniu leków refundowanych.

OZZL przypomina, że kilka lat temu w raporcie, który posłanka sporządziła jako pełnomocnik rządu ds. walki z korupcją, wskazano, że niektórzy lekarze i aptekarze wyłudzają pieniądze z NFZ na podstawie „sfałszowanych” recept refundowanych.

Jest to możliwe, bo to lekarz wskazuje, czy recepta ma być refundowana czy nie, a przychylność aptekarza może spowodować, że jest ona realizowana bez obecności chorego.

I tę patologię można zdaniem związkowców całkowicie zlikwidować. Wystarczy, żeby to nie lekarze wskazywali czy recepta jest refundowana, ale pacjent, który swoim podpisem na recepcie potwierdzałby uprawnienia w tym względzie.

Lekarz robiłby tylko to, co do niego należy, czyli wskazywałby jaki lek należy zastosować w danej chorobie. Bez autoryzacji pacjenta żaden lek refundowany nie mógłby być wydany.

Minister zdrowia odrzucił i tę propozycję.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH