Nowy Sącz: znachor pozostanie w areszcie przez kolejne 3 miesiące

Sąd Okręgowy w Nowym Sączu zadecydował w czwartek (28 sierpnia), że znachor z Nowego Sącza, Marek Haslik, pozostanie w areszcie tymczasowym przez kolejne trzy miesiące, tj. do 13 listopada.

Jak powiedział PAP rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Nowym Sączu Bogdan Kijak, sąd nie uwzględnił zażalenia obrońcy aresztowanego i utrzymał w mocy postanowienie Sądu Rejonowego z 6 sierpnia o pozostaniu Haslika w areszcie przez kolejne trzy miesiące.

- Sąd Okręgowy uznał, że Sąd Rejonowy słusznie przedłużył tymczasowy areszt Marka H., ponieważ na wolności podejrzany mógłby utrudniać śledztwo m.in. poprzez nakłanianie świadków do składania fałszywych zeznań - wyjaśnił PAP Kijak.

Dwa tygodnie temu Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu ponownie zaapelowała o zgłaszanie się osób mających wiedzę o działalności znachora Marka Haslika lub korzystających z jego usług.

Ze względu na ważny interes społeczny Sąd Okręgowy w Nowym Sączu w czerwcu zezwolił na ujawnienie nazwiska znachora podejrzanego o udzielanie usług medycznych bez uprawnień i sprawstwo kierownicze nieumyślnego spowodowania śmierci półrocznej Magdy z Brzeznej k. Nowego Sącza.

Dziewczynka zmarła w połowie kwietnia. Jak wykazała sekcja zwłok, przyczyną śmierci było całkowite zaniedbanie i niedożywienie. Jej rodzice usłyszeli zarzuty znęcania się ze szczególnym okrucieństwem i nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka. Zarówno rodzice jak i znachor przebywają w areszcie.

Prokuratura bada różne wątki związane z działalnością Haslika. Jeden z nich dotyczy chorego na nerki 5-letniego Przemka. W 2006 r. chłopiec po powrocie ze szpitala był leczony przez znachora i zmarł. Kolejna sprawa dotyczy mężczyzny z Muszyny, który zmarł w grudniu 2005 roku na parkingu, gdy wracał od Haslika.

Następna sprawa dotyczy postępowania prowadzonego przez prokuraturę w Limanowej w sprawie świadczenia usług paramedycznych przez Haslika w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Zawiadomienie złożyła Okręgowa Izba Lekarska. Także to postępowanie zakończyło się umorzeniem, ponieważ żaden ze świadków nie potwierdził, by znachor żądał pieniędzy od ludzi, którym udzielał pomocy. Świadkowie zeznawali, że datki zostawiali dobrowolnie.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH