Bitwa wygrana, ale wiele lat pracy przed nami, żeby przekonywać, jak ważne jest prawo do wyboru, dostęp do edukacji seksualnej, prawo do antykoncepcji, dostęp do in vitro - mówiła w czwartek (6 października) Barbara Nowacka, komentując odrzucenie przez Sejm projektu zaostrzenia przepisów dotyczących przerywania ciąży.

Liderka Inicjatywy Polska oraz pełnomocniczka komitetu odrzuconej wcześniej przez Sejm inicjatywy ustawodawczej ws. aborcji "Ratujmy kobiety" pozytywnie odniosła się jednocześnie do zapowiedzianego przez premier Beatę Szydło programu na rzecz rodzin wychowujących niepełnosprawne dzieci.

Sejm odrzucił w czwartek obywatelski projekt komitetu "Stop aborcji", zakładający całkowity zakaz przerywania ciąży. Podczas debaty przed głosowaniem, Szydło zapowiedziała, że rząd stworzy program wsparcia dla rodzin wychowujących dzieci niepełnosprawne, zapewni środki na jego realizację od 2017 r. oraz zorganizuje akcję promującą i wspierającą ochronę życia.

- Dzisiaj taki bardzo budujący dzień dla wielu Polek i Polaków, którzy przez ostatnich kilka tygodni protestowali przeciwko barbarzyństwu, które proponowało Ordo Iuris, a które popierało PiS. Zrobiliśmy to, co żeśmy obiecywali - zatrzymaliśmy fanatyków, przynajmniej na jakiś czas" - powiedziała Nowacka, odnosząc się do decyzji Sejmu.

Zaznaczyła, że sytuacja po czwartkowej decyzji Sejmu "to nie jest koniec dyskusji (o prawie aborcyjnym), to dopiero początek". - Bitwa wygrana, ale wiele lat pracy przed nami, wiele działań, żeby przekonywać, jak ważne jest prawo do wyboru, dostęp do edukacji seksualnej, prawo do antykoncepcji, możliwość dostępu do in vitro, czyli prawo do szczęścia. Nie składamy parasolek - walka trwa - podkreśliła.

Jak dodała, ostatnie tygodnie pokazały, że "społeczeństwo się zmieniło - Polki wiedzą, gdzie naruszana jest ich godność, gdzie naruszane jest ich bezpieczeństwo i chcą tę sytuację zmieniać".

Szefowa stowarzyszenia Inicjatywa Polska odniosła się również do środowej debaty na temat sytuacji praw kobiet w Polsce, która odbyła się w Parlamencie Europejskim. Jej zdaniem pokazała ona, że polskie kobiety mogą liczyć na wsparcie za granicą, "wśród kobiet i mężczyzn zasiadających w PE".

"Tam chciano dyskutować, tam, w przeciwieństwie do polskiego Sejmu, pozwolono Polkom przysłuchiwać się debacie o ich prawach, kiedy równolegle polski parlament aktywistki wyrzucał z posiedzenia komisji. To jest różnica standardów i dzisiaj widać, jakich standardów nam potrzeba - potrzeba nam standardów dialogu, standardów zrozumienia, szukania proozumienia i otwartego mówienia o problemach" - przekonywała.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH