Norwegia: szpital dyskryminuje Polkę

Mieszkająca od czterech lat w Norwegii Polka skarży pracodawcę, szpital w Skien w prowincji Telemark, o dyskryminację i bezpodstawne zwolnienie - w ojczystym języku rozmawiała z koleżankami tylko na przerwie.

- Po zebraniu poprzedzającym moje zwolnienie wszystkie dostałyśmy ostrzegawcze pismo, że jeśli nie zastosujemy się do zakazu używania języka polskiego, stracimy pracę. Żadna z koleżanek nie zdecydowała się na reakcję. Tylko ja miałam zastrzeżenia do tego zakazu względem prawa, broniłam swoich racji i przykładnie zostałam zwolniona - tłumaczy zwolniona kobieta Gazecie Wyborczej.

Poszkodowana, 34-letnia Joanna Rencławowicz, straciła w sierpniu pracę sprzątaczki w szpitalu. Próby polubownego załatwienia sporu spełzły na niczym.

Adwokat Sebastian Garstecki z kancelarii adwokackiej Andersen Bache-Wiig, poinformował, że proces nie rozpocznie się wcześniej niż w styczniu 2013 r. i potrwa co najmniej pół roku. Jego zdaniem to pierwszy tak poważny przypadek dyskryminacji Polaków w Norwegii ze względu na narodowość. Jeśli Rencławowicz wygra, ma szanse na wysokie odszkodowanie.

Rencławowicz sprzyja fakt, że sprawa jest głośna w Norwegii, a Polacy są największą mniejszością etniczną w tym kraju. Nad fiordami mieszka ok. 100 tys. naszych rodaków, choć oficjalne statystyki mówią o 60-70 tys.

Zwolniona Polka uważa, że kierownictwo szpitala najwyraźniej nie traktuje sprawy o dyskryminację z należytą powagą. Pod naciskiem mediów szpital przyznał, że wypowiedzenie było niezgodne z prawem, i przeprosił na łamach jednej z gazet.

Więcej: www.wyborcza.pl

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH