Po ośmiodniowym proteście głodowym w szpitalu w Bergen (Norwegia) gdynianin Andrzej Gzela został umieszczony w zamkniętym oddziale psychiatrycznym. Głodówką chciał zwrócić uwagę na dramatyczną sytuację, w jakiej się znalazł.

Dziennik Bałtycki przypomina jego historię. Dramat mężczyzny rozpoczął się w 2008 roku. Wtedy to, pracując w norweskiej fabryce Rolls-Royce'a, ucierpiał w wypadku - został oblany płynnym metalem. I niemal z dnia na dzień został bez środków do życia i możliwości podjęcia pracy.

Tamtejsze władze uznały, że jest on zagrożeniem dla otoczenia i został umieszczony na zamkniętym oddziale psychiatrycznym placówki. Niewykluczone, że podjęta zostanie decyzja o ubezwłasnowolnieniu go i zatrzymaniu w szpitalu na kolejne miesiące.

Dziennik Bałtycki skontaktował się z polską ambasadą w Oslo ws. ewentualnej pomocy dla gdynianina. Sławomir Kowalski, kierownika Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Oslo, odpowiedział, że placówka pozostaje w stałym kontakcie z Andrzejem Gzelą i personelem szpitala.

To ogólne stanowisko pozostaje nadal jedynym komentarzem polskich służb dyplomatycznych w tej bulwersującej sprawie - komentuje gazeta.

Więcej: www.dziennikbaltycki.pl

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH