Nocne i świąteczne dyżury aptek: sprawa trafi do Trybunału Konstytucyjnego?

Aptekarze nie chcą pełnić nocnych i świątecznych dyżurów. Podkreślają, że jeśli prawo nakłada na farmaceutów określone obowiązki, to powinny się także znaleźć publiczne środki na ich realizację, przynajmniej na poziomie zwrotu kosztów.

Dlatego izby aptekarskie składają skargi do Rzecznika Praw Obywatelskich, a skarga Gdańskiej Izby Aptekarskiej przeszło rok temu trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Być może jeszcze pod koniec br. odbędzie się pierwsze posiedzenie w tej sprawie.

Przykładem konfliktu w sprawie nocnego i świątecznego dyżurowania aptek może być Miastko, gdzie spór trwał od 2009 r.  Skutkiem uzgodnień pomiędzy farmaceutami a władzami samorządowymi okazał się kompromis - apteki nocą i w święta dyżurują "pod telefonem".

Obowiązek pełnienia dyżurów narzucają aptekom samorządy na podstawie art. 94 ust. ustawy Prawo farmaceutyczne, zgodnie z którym godziny pracy aptek powinny być dostosowane do potrzeb ludności i umożliwiać zakup leków o każdej porze, w tym w nocy oraz w niedzielę i święta. Rada powiatu, zasięgając opinii wójtów lub burmistrzów, może zatem narzucić aptekom dyżury poprzez odpowiednią uchwałę. Problem polega na tym, że przepisy są niejednoznaczne i różnie interpretowane przez obie strony.

- W naszej opinii przepis ustawy mówiący o dyżurowaniu aptek jest sprzeczny z wieloma innymi ustawami, w tym z ustawą zasadniczą, i stanowi ingerencję w swobodę działalności gospodarczej. Przede wszystkim nie mówi o obowiązku dyżurowania, a jedynie o zapewnieniu dostępności leków. Nakłada obowiązki na farmaceutów, ale nie zapewnia na to środków publicznych, tak jak to jest np. w przypadku pogotowia ratunkowego - mówi portalowi rynek zdrowia.pl Andrzej Denis, rzecznik Gdańskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej.

Jak twierdzi rzecznik, sporny zapis pochodzi z czasów, kiedy apteki sporo zarabiały i z własnych środków pokrywały koszty związane z dyżurowaniem w nocy i święta. Obecnie sytuacja się zmieniła - apteki nie mają już z czego dokładać, a specyfiki przeciwbólowe można kupić na każdej stacji benzynowej. W miejscowościach, w których działa np. pięć aptek,  dyżur wypada częściej niż raz w tygodniu. W skali roku to poważne koszty.

- Inną sprawą jest fakt, że samorządy nie mogą w żaden sposób wyegzekwować stosowania się do uchwały rady powiatu w sprawie dyżurowania aptek. Właściwie pozostaje im jedynie droga w postaci donosu do prokuratury i skargi do GIF - dodaje Denis.

Zdaniem farmaceutów dyżury w nocy i dni świąteczne nie zawsze są konieczne. W wielu miejscowościach apteki dyżurują do godziny 24.00. Po północy nikt już do apteki nie przychodzi.

- Sprawą wspomnianego zapisu w Prawie Farmaceutycznym zajmuje się NSA, niestety trwa to bardzo długo. Dopiero po wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, jeśli będzie on niekorzystny dla aptekarzy, można skierować sprawę do Trybunału Konstytucyjnego. Ale to kolejne lata oczekiwania - stwierdza rzecznik GOIA.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH