PAP/Rynek Zdrowia | 17-05-2015 11:01

"Niebieska Linia" uczy lekarzy i nauczycieli, jak reagować na przemoc

Liczne urazy w różnych fazach gojenia, ślady stosowania narzędzia - to sygnały, które mogą świadczyć, że pacjent jest ofiarą przemocy i powinny zaalarmować lekarzy. "Niebieska Linia" uczy pracowników służby zdrowia i oświaty, jak rozpoznawać niepokojące sygnały i jak na nie reagować.

Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia" Instytutu Psychologii Zdrowia opracowało dla pracowników służby zdrowia i oświaty specjalne algorytmy, które pomagają rozpoznać symptomy mogące świadczyć o przemocy domowej oraz wskazują, jak zachować się w sytuacjach, gdy zachodzi podejrzenie, że pacjent lub uczeń może jej doświadczać. Wcześniej podobne kwestionariusze opracowano dla policjantów.

Narzędzie składa się z kwestionariusza pomocnego przy ocenie ryzyka występowania przemocy oraz algorytmu postępowania w przypadku podejrzenia wystąpienia przemocy, adekwatnego do zdiagnozowanego ryzyka.

Jak podkreślają eksperci z "Niebieskiej Linii", pracownicy służby zdrowia i oświaty wciąż zbyt rzadko reagują na przemoc, rzadko wszczynają - właściwą w takich sytuacjach - procedurę Niebieskiej Karty (NK).

Raporty z realizacji procedury NK pokazują wyraźną dysproporcję pomiędzy zaangażowaniem policjantów i pracowników socjalnych a pracowników oświaty i ochrony zdrowia. Ze sprawozdania MPiPS z realizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie za 2012 r. wynika, że na ponad 63,8 tys. procedur policja wszczęła 50,2 tys., pomoc społeczna - 10,2 tys., zaś przedstawiciele ochrony zdrowia - 491, a oświaty - ponad 1,4 tys. Również raport z kontroli przeprowadzonej przez NIK w 2012 r. pokazuje, że najniższy odsetek Niebieskich Kart przesyłanych do zespołów interdyscyplinarnych stanowiły te pochodzące od przedstawicieli ochrony zdrowia. Tymczasem - jak wskazują specjaliści - lekarz może być pierwszą, a czasem jedyną osobą, która jest w stanie zauważyć symptomy przemocy.

- W rozmowach z nami przedstawiciele oświaty i służby zdrowia wskazywali np. na trudności w kontakcie z rodzicem, gdy podejrzewają, że dziecko doświadcza przemocy, a nie wiedzą, czy to rodzic je krzywdzi. Mówili także o trudnościach w rozpoznawaniu, co jest przemocą - powiedziała kierowniczka "Niebieskiej Linii" Renata Durda.

- Gdy pytaliśmy, czego oczekiwaliby od takich algorytmów, odpowiadali, że powinny one dodawać im odwagi do działania, że będą mogli się do nich odwołać, gdy ktoś spyta, dlaczego podjęli interwencję w określonej sytuacji - dodała. Durda podkreśliła, że tak właśnie powinny być skonstruowane procedury - powinny uzasadniać, że podjęta decyzja była słuszna.

Kwestionariusze opracowano we współpracy z pracownikami różnych placówek oświatowych (od przedszkoli po szkoły ponadgimnazjalne) oraz służby zdrowia.

Dla każdej z tych dwóch grup zawodowych powstały po dwa algorytmy - w przypadku pracowników oświaty jeden do używania w przypadku dzieci do 9. roku życia, drugi dla dzieci powyżej 9. roku życia, zaś dla pracowników służby zdrowia - odrębne dla dzieci i dla osób dorosłych.

Algorytmy są bardzo dokładne - wskazują, jak reagować, gdy pacjent, uczeń lub rodzic zachowuje się w określony sposób, co zrobić, w przypadku zaobserwowania określonych objawów czy informacji wynikających z wywiadu.

Zwraca się w nich uwagą na takie sytuacje jak: brak zgody na pełne badanie i na rozebranie dziecka, podawanie nieprawdopodobnych przyczyn urazów, leczenie z dala od miejsca zamieszkania, zmiany szpitali, poradni, lekarzy, liczne urazy w różnych fazach gojenia, uraz niemożliwy u dziecka w danym wieku, ślady zastosowanego narzędzia, odtwarzanie przez dziecko doświadczanej przemocy w relacjach rówieśniczych, zachowania autodestrukcyjne (gdy dziecko np. gryzie, szczypie się, uderza głową), strach przed powrotem do domu. W kwestionariuszach określono po kilkadziesiąt zachowań i okoliczności, na które należy zwrócić uwagę.

Narzędzia były testowane przez pracowników oświaty i służby zdrowia od września 2014 r. do marca 2015 r. i uzyskały ich pozytywną rekomendację. - Zachęcamy do używania ich zawsze, gdy jest taka potrzeba - powiedziała Durda. Jak dodała, chciałaby, aby stosowanie algorytmów stało się dobrą praktyką i liczy, że właściwe instytucje będą to rekomendować swoim pracownikom.

Znowelizowana w 2010 r. ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie zakładała, że przedstawiciele każdej ze służb, które w praktyce zawodowej stykają się z osobami doznającymi przemocy w rodzinie, będą włączać się w system powstrzymywania przemocy i pomocy osobom pokrzywdzonym. Narzędziem do podejmowania interwencji w ujawnionych przypadkach przemocy jest procedura NK.

Rozporządzenie Rady Ministrów z 2011 r. w sprawie prowadzenia procedury Niebieskiej Karty zobowiązało przedstawicieli pięciu służb do wszczynania tej procedury: policjantów, pracowników socjalnych, przedstawicieli ochrony zdrowia, oświaty i gminnych komisji rozwiązywania problemów alkoholowych. Konieczność stosowania NK jest zadaniem nowym dla pracowników oświaty i ochrony zdrowia (pozostałe służby stykały się już z tą procedurą wcześniej).