Samorząd lekarski wraz z Instytutem Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej rozpoczęły debatę nad zmianą systemu rekompensowania pacjentom szkód spowodowanych przez błędy w sztuce lekarskiej. Dotychczasowy system oparty na czasochłonnym i drogim dochodzeniu odszkodowań na drodze sądowej nie jest korzystny ani dla świadczeniodawców, ani dla pacjenta.

Proponuje się stworzenie pozasądowego systemu rekompensaty roszczeń. W wielu krajach, w Polsce również, wzrasta roszczeniowość pacjentów. Wynika to m.in. z faktu, że pacjenci są coraz bardziej świadomi swoich praw.

Uzyskanie odszkodowania za błąd lekarski jest procesem bardzo długim i kosztownym prowadzonym przed sądem cywilnym. Jednocześnie brak rozwiązań arbitrażowych prowadzi często do nieuprawnionego napiętnowania lekarza.

Jak podają eksperci, polskie sądy oddalają w całości około 30-40 proc. spraw dotyczących roszczeń finansowych za błędy medyczne. Znamienne dla tych procesów są trudności dowodowe, brak dokumentacji, jak i długi czas trwania. Procesy potrafią ciągnąć się latami, m.in ze względu na wielorakie opinie biegłych. Te trudności nie zniechęcają jednak upartych pacjentów i ich prawników. Tym bardziej, że zasądzane przez polskie sądy odszkodowania są coraz wyższe.

Sąd to ostateczność

NIL proponuje, aby stworzono ustawową możliwość uzyskania przez pacjenta odszkodowania bez konieczności prowadzenia skomplikowanych procesów i orzekania przez sądy powszechne o lekarskiej winie.

– Na coraz większej roszczeniowości pacjentów korzystają jedynie prawnicy – uważa profesor Romuald Krajewski z Naczelnej Izby Lekarskiej, który wywołał aktualną dyskusję na temat uproszczenia procedur odszkodowawczych.

Prawdopodobnie największe jak na razie odszkodowanie zasądzono w 2007 r. na rzecz Piotrusia Soszki: 700 tys. zł zadośćuczynienia, 15 tys. zł odszkodowania oraz dożywotnią rentę. W 2002 roku 4-letniemu wówczas chłopcu przez pomyłkę niewłaściwie podłączono kroplówkę, w wyniku czego jest sparaliżowany. Do przestrzeni w kręgosłupie wtłoczono omyłkowo płyn żywieniowy zamiast leku znieczulającego. Pielęgniarkę skazano na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu i dwuletni zakaz wykonywania zawodu, a lekarkę na półtora roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata.

W innych krajach pacjent nie zawsze musi iśc do sądu, żeby uzyskać odszkodowanie za błąd lub wypadek medyczny.

Jak ubezpieczyciel z pacjentem

W Szwecji poszkodowany tylko w niektórych sprawach musi skorzystać z drogi sądowej np. wówczas kiedy została przekroczona zgoda pacjenta na dane leczenie. W drodze uproszczonej może dochodzić odszkodowania np. za przypisanie nieodpowiedniego leku, stosowanie nieodpowiedniej metody leczenia, wady materiałów i instrumentów medycznych czy wypadki w czasie transportu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH