Zgodnie z prawem, oskarżony o korupcję i mobbing nie ma obowiązku występowania w sądzie z adwokatem. Może bronić się sam. Czy tak właśnie postąpi doktor Mirosław G., którego obrońca, mecenas Magdalena Bentkowska, zrezygnowała w piątek ze współpracy z kardiochirurgiem? - Jeszcze nie wiem, będę się zastanawiał. Na pewno nie zrobię nic, co by przeciągało ten proces - powiedział dziś (2 lutego) dr G.

Mecenas Bentkowska, która również podkreśla, że nie chce, by przez to zdarzenie opóźniał się proces, zadeklarowała uczestnictwo w kolejnych rozprawach i reprezentowanie swego byłego klienta jeszcze przez dwa tygodnie.

- Mam całe dwa tygodnie na podjęcie decyzji, czy bronić się sam, czy powołać nowego obrońcę - mówił dr G. Podkreślił, że z panią mecenas pozostają w przyjaźni, zakończył się tylko etap, gdy reprezentuje go ona w sądzie.

Wcześniej mecenas Magdalena Bentkowska zajmowała się głównie sprawami cywilnymi. Sprawa zatrzymanego przez CBA kardiochirurga spowodowała, że stała się rozpoznawalna w mediach; jej wystąpienia doprowadziły do uchylenia lekarzowi aresztu po trzech miesiącach i obalenia najcięższego ze stawianych mu zarzutów - zabójstwa pacjenta.

Magdalena Bentkowska oraz jej ojciec - mec. Aleksander Bentkowski (były minister sprawiedliwości i były poseł PSL) reprezentowali dr G. w wygranym procesie cywilnym ze Zbigniewem Ziobrą. Ziobro ma przeprosić lekarza w trzech stacjach telewizyjnych. Zapłacił już zasądzone oprócz tego 30 tys. zł zadośćuczynienia.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH