Ministerstwo Zdrowia kontra Szpital Psychiatryczny w Żurawicy

Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał w mocy decyzję wcześniejszej instancji o wypłacie ponad 300 tys. zł z odsetkami za leczenie nieubezpieczonych pacjentów.

Ministerstwo Zdrowia będzie musiało wypłacić Wojewódzkiemu Podkarpackiemu Szpitalowi Psychiatrycznemu w Żurawicy kolejne, należne mu pieniądze, które zasądził na jego rzecz sąd niższej instancji, a od którego decyzji wniósł apelację resort zdrowia. To kolejny proces, wygrany przez szpital w Żurawicy. W sumie za nieubezpieczonych pacjentów Ministerstwo Zdrowia i NFZ zostały zmuszone wypłacić szpitalowi w Żurawicy 557 tys. zł plus odsetki.

Spór dotyczył pieniędzy, które należały się lecznicy w związku z ustawą o podwyżkach wynagrodzeń w ochronie zdrowia, przyjętą przez parlament w 2006 roku. Chodziło o leczenie pacjentów nieubezpieczonych, za których szpital nie otrzymywał pieniędzy.

Ministerstwo Zdrowia nie komentuje wyroków sądu. Z kolei dyrektor Kołakowski dziwi się nonszalancji ministerstwa, które idzie do sądu, zamiast przyznać się do błędu.

– To jest jakaś paranoja w Polsce, choć to jest jednostka chorobowa w moim szpitalu to w resorcie zdrowia okazuje się, że jest to stan normalności. Dwa razy wygraliśmy apelację w tej samej sprawie, a właściwie resort przegrał sprawę trzykrotnie, bo również Psychiatryczny Zespół Opieki Zdrowotnej w Jarosławiu złożył apelację i wygrał. A resort zdrowia i NFZ z uporem maniaka wszczyna kolejne procesy, które po kolei przegrywa – mówi portalowi rynek zdrowia.pl Janusz Kołakowski, dyrektor żurawickiego szpitala.

Dyrektor Kołakowski dodaje, że wygrał kolejną sprawę w Sądzie Okręgowym w Rzeszowie, gdzie toczył się spór o należne pieniądze za 5 miesięcy przełomu roku 2007 – 2008.

– W trakcie pisania jest pozew o należności za 9 miesięcy 2008. Te procesy wydają się też być wygrane. Skarb państwa nie dość, że musi wypłacić mi główne kwoty plus odsetki to jeszcze musi płacić niemałe koszty procesów sądowych Resort, zamiast pokrywać wysokie koszty sądowych batalii, które tylko w moim przypadku wyniosły już 45. tys. zł, lepiej przeznaczyłoby te wcale niemałe pieniądze na bardziej pożyteczny cel. – stwierdza dyrektor Kołakowski.

Nieoficjalnie mówi się, że z jednej strony odwoływanie się do sądów przez Ministerstwo Zdrowia i NFZ w sprawach oczywistych, to z jednej strony ścieżka powodująca odroczenie płatności, a z drugiej koszty tych sądowych „operacji” nie pokrywa MZ ani NFZ tylko Ministerstwo Finansów... Choć w efekcie i tak za wszystko płacą podatnicy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

IX EUROPEJSKI KONGRES GOSPODARCZY

10-12 maja 2017 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe i Spodek

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH