Ministerstwo Zdrowia już nie określa definicji wody mineralnej

Przystosowanie polskich przepisów do standardów obowiązujących w UE spowodowało zmniejszenie wymagań stawianych przed wodami mineralnymi. W konsekwencji specjaliści obawiają się pogorszenia jakości tego produktu - informuje "Dziennik Polski".

Dotychczas na półkach sklepowych można było znaleźć cztery rodzaje wód: naturalną mineralną, źródlaną, leczniczą i znacznie rzadziej - stołową.
W nowym rozporządzeniu Ministerstwa Zdrowia zabrakło definicji wody mineralnej. 

Znajdziemy ją za to w ustawie o bezpieczeństwie żywności i żywienia, znowelizowanej w ubiegłym roku. W nowej definicji zaznaczono, że wody tylko "w określonych przypadkach" mogą posiadać właściwości mające znaczenie fizjologiczne.

Według Tadeusza Wojtaszka z Polskiego Towarzystwa Magnezologicznego  praktyce oznacza to, że w dużej części wód, które mogą się nazywać naturalnymi wodami mineralnymi, nie będzie składników mineralnych. Mogą być tylko w bardzo małych, śladowych ilościach. Już kilka wód o niewielkiej mineralizacji, określanych dotychczas jako naturalne wody źródlane, przemianowano na naturalne wody mineralne.

Zdaniem producentów wód butelkowanych, zmiany w przepisach nie wpłyną jednak na rynek. Przekonują, że woda źródlana nie jest produktem gorszym. Służy innym celom niż mineralna i jest adresowana do innej grupy konsumentów.

Więcej na: www.dziennikpolski24.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH