Ministerstwo Zdrowia chce wprowadzić instytucję koronera w całym kraju Fot. archiwum

Resort zdrowia chce wprowadzić instytucję koronera. Planuje również umożliwienie ratownikom i pielęgniarkom stwierdzania śmierci.

Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna", wojewodowie mieliby zatrudniać specjalnych lekarzy do stwierdzania zgonów osób, które nie były pod stałą opieką lekarza rodzinnego. Koronerzy działają już dziś przy niektórych samorządach.

Gazeta dodaje, że według szacunków Ministerstwa Zdrowia na podstawie danych GUS rocznie koronerzy stwierdzaliby zgon ok. 20 tys. osób, które zmarły w innym miejscu niż szpital, zakład leczniczy albo dom.

Planowana wysokość finansowania na to zadanie to 19 mln zł. Projekt jest w konsultacjach wewnętrznych.

Jak podkreśla "DGP", obecnie obowiązują przepisy z początku lat 60., przez które rodziny w żałobie są czasem odsyłane od placówki do placówki, nie mogąc znaleźć osoby, która mogłaby stwierdzić zgon. Kartę zgonu powinien wystawić lekarz, u którego chory leczył się w ostatnich 30 dniach, jednak część chorych w tym czasie nie leczyła się albo zgon nastąpił w innym mieście.

- Są też osoby, które nigdzie nie były zapisane albo lekarz nie miał z nimi kontaktu - wylicza w rozmowie z dziennikiem Magdalena Kicińska-Krogulska, która pełni funkcję kornera na zlecenie miasta Łodzi.

Ministerstwo chce poszerzyć ten lokalny system na cały kraj.

Do wprowadzenia instytucji koronera przygotowywał się poprzedni parlament, jednak w finale znowelizowano ustawę z 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych, bez tej zmiany. Obowiązek stwierdzania zgonu spoczywa na lekarzu podstawowej opieki zdrowotnej, który leczył pacjenta w ciągu ostatnich 30 dni, a jeśli nie jest w stanie on tego zrobić, to na osobie wskazanej przez starostwo i wówczas ono finansuje te zadania lub w przypadku śmierci w szpitalu - na lekarzu z tej placówki.

Dziś koronera nie ma w spisie zawodów, do tego wydawanie kart zgonu nie jest honorowane przez NFZ, bo nie jest świadczeniem zdrowotnym.  - Przykłady miast pokazują, że to nie są duże koszty, a posiadanie wskazanych do tych czynności lekarzy usprawnia procedury administracyjne - mówiła wcześniej "Rzeczpospolitej" Lidia Gądek, lekarz, posłanka PO zasiadająca w sejmowej Komisji Zdrowia, przekonywała, że delegację do prowadzenia koronera powinny otrzymać samorządy.

Przeciwko stwierdzaniu zgonu wg obecnie obowiązujących zasad występowali jeszcze w 2015 r. lekarze Porozumienia Zielonogórskiego, przypominając, że obietnica uregulowanie tej kwestii znalazła się w zapisach porozumienia zawartego przez federację POZ z ministrem zdrowia.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH