Domy pomocy społecznej nie powinny być pracodawcą dla pielęgniarek. Według ministra pracy i polityki społecznej "siostry" powinny być zatrudnione w oparciu o kontrakt z NFZ

Pod koniec lipca minister pracy i polityki społecznej wysłała pismo do starostów, prezydentów i burmistrzów miast, w którym napisała, że zatrudnianie przez domy pomocy społecznej personelu medycznego, czyli m.in. pielęgniarek, jest "przekroczeniem dyscypliny budżetowej i w związku z tym dyscypliny finansów publicznych". Stwierdziła, że personel medyczny powinien być opłacany przez Fundusz w ramach kontraktu.

- Nie wiem, co mam o tym myśleć. Od zawsze pielęgniarki, masażyści i rehabilitanci byli etatowymi pracownikami DPS-ów. Nie wyobrażam sobie, aby w miejscu, w którym są osoby niepełnosprawne, wymagające stałej opieki, ich nie było - mówi Gazecie Wyborczej Anna Śleźnik, dyrektorka Domu Pomocy Społecznej przy ul. Jagiellońskiej w Kielcach.

Dodaje, że jeżeli ministerstwo chce, by pielęgniarki przeszły na kontrakty z NFZ-etem, to musi im dać czas na podniesienie kwalifikacji. Warunkiem zawarcia kontraktu jest bowiem uzyskanie specjalizacji pielęgniarki środowiskowej lub opieki długoterminowej. Kurs trwa pół roku.

- Jeżeli ministerstwo twierdzi, że naruszam dyscyplinę finansów publicznych, to rozumiem, że w przyszłym roku budżetowym nie mogę tego robić, a skoro tak, muszę zwolnić pielęgniarki, a one muszą podpisać kontrakty z NFZ-etem. Nie zdążą tego zrobić - zwraca uwagę Śleźnik.

Oburzeni sytuacją są również związkowcy.

 - Nie rozumiem tego pisma. Już wielkim problemem jest utrzymanie słabo opłacanych pielęgniarek w domach, a takie pismo jeszcze zaognia sytuację. Mam wrażenie, że przygotował je prawnik, który prześledził przepisy, a minister bez zastanowienia to podpisała, zapominając, że obecne rozwiązania są po pierwsze - bezpieczne dla mieszkańców, a po drugie - zgodne z ustawą o pomocy społecznej - wskazuje Waldemar Pawłowski, przewodniczący Krajowej Sekcji Pracowników Pomocy Społecznej NSZZ "Solidarność".

Nie upiera się, że obecny system jest idealny, ale przypomina, że prace nad innym trwają. - Moim zdaniem dobrym rozwiązaniem będzie zawieranie kontraktów z NFZ-etem przez dom lub konkretną osobę. Wydaje się nawet, że lepszym byłoby podpisanie umowy między NFZ-etem a domem, który nadal zatrudniałby specjalistów, ale za ich wynagrodzenie płaciłby NFZ – zapewnia Pawłowski.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH