Minister Fedak przeciw kontraktom dla pielęgniarek

Minister pracy Jolanta Fedak oświadczyła w piątek (18 marca), że jest przeciwna zmianom w ustawie o działalności leczniczej, które umożliwią zatrudnianie pielęgniarek na kontraktach.

- Zawsze będę przeciwna nadużywaniu umów kontraktowych - mówiła Jolanta Fedak minister pracy i polityki społecznej.

Pielęgniarki z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych protestujące przeciwko zapisowi z uchwalonej w piątek (18 marca) przez Sejm ustawy okupują Sejmową galerię. Uważają, że zatrudnienie na kontraktach spowoduje zwiększenie godzin pracy, a tym samym obniży jakość świadczeń zdrowotnych i bezpieczeństwo pacjentów.

Zdaniem OZZPiP kontrakty są też niekorzystne, bo nie dają m.in. prawa do urlopu. Pielęgniarki podkreślają także, że dyrektorzy szpitali, szukając oszczędności, wymuszają taką formę zatrudnienia.

Dotychczasowe rozmowy w tej sprawie z minister zdrowia Ewą Kopacz nie przyniosły porozumienia. Negocjacje mają być kontynuowane. W ocenie Ewy Kopacz spełnienie żądań pielęgniarek i uniemożliwienie zatrudniania ich na podstawie kontraktu byłoby sprzeczne z konstytucją, ponieważ "każdy powinien mieć możliwość wyboru, na jakiej zasadzie chce być zatrudniony".

Ewa Kopacz podkreśla, że jest grupa pielęgniarek, które obecnie pracują na kontraktach i są z tego zadowolone.

Z taką argumentacją nie zgadza się minister pracy i polityki społecznej. Jolanta Fedak w piątek wieczorem (18 marca) w TVP Info pytana, czy poprze żądania pielęgniarek zadeklarowała, że zawsze będzie "przeciwna nadużywaniu umów kontraktowych w sytuacji, kiedy ta praca ma charakter wyraźnie umowy o pracę".

- Jestem zwolenniczką rozwiązań kodeksowych, a kodeks mówi wyraźnie, że jeżeli praca ma charakter wykonywania czynności pod czyimś kierunkiem, w określonym miejscu i czasie kodeksowym, to powinna to być umowa o pracę i nie ma co do tego najmniejszej wątpliwości - podkreśliła minister pracy. - Nie powinniśmy nadużywać kontraktów zamiast umów o pracę tylko z tego powodu, że to jest tańsze.

Jak podkreślała jest to rzeczywiście tańsze rozwiązanie i na kontrakcie pieniędzy dla pielęgniarki być może więcej, poza tym istnieje możliwość odpisania kosztów uzyskania przychodów, ale w przyszłości ta forma pracy skutkuje niższą emeryturą. Poza tym w ocenie Jolanty Fedak umowa kontraktowa nie ma charakteru umowy o pracę, a zatem sporne są kwestie urlopów, a także godzin pracy.

- Nie należy łamać kodeksowych przepisów, dlatego, że one, moim zdaniem, mają charakter nadrzędny nad rozwiązaniami w szczegółowych ustawach - odpowiedziała Jolanta Fedak pytana, czy protestujące pielęgniarki mają rację.

Dopytywana, czy zwróci się do premiera Donalda Tuska o interwencję w tej sprawie, Fedak mówiła, że w piątek (18 marca) rozmawiała z premieram na ten temat. - Byłam zwolenniczką takiego rozwiązania, żeby jednak stosować regulacje kodeksowe - relacjonowała. Pytana o reakcję szefa rządu, odparła: - Myślę, że ta dyskusja powinna jeszcze trwać w Sejmie.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH