Mężczyzna zmarł, karetka przyjechała po trzecim telefonie; złamał rękę Fot. archiwum RZ

Pogotowie Ratunkowe w Sosnowcu odmówiło natychmiastowej pomocy pracownikowi zakładu uzdatniania wody. Złamał rękę. Kiedy ambulans przyjechał, reanimacja okazała się bezskuteczna.

Sprawę wyjaśnia prokuratura Sosnowiec-Południe. Sprawdza, czy doszło do ewentualnego nieumyślnego spowodowania śmierci lub narażenia na niebezpieczeństwo utraty zdrowia.

46-latek pracował w jednej z zewnętrznych firm na terenie stacji uzdatniania wody w Sosnowcu. Mężczyzna poślizgnął się i uderzył ręką o rurę. Jego koledzy wezwali pogotowie, ale dyspozytorka odmówiła wyjazdu karetki z powodu braku zagrożenia życia lub poważnej utraty zdrowia.

Pracownicy ułożyli rannego kolegę w pozycji leżącej. Ten jednak zaczął się uskarżać na coraz gorszy stan zdrowia i majaczyć. Wtedy po raz kolejny zadzwonili po pogotowie, dyspozytor ponownie miał odmówić wysłania karetki. Dopiero trzeci telefon z informacją o utracie przytomności 46-latka spowodował wysłanie ambulansu.

Przedstawiciele pogotowia tłumaczą, że działają zgodnie z przepisami, że nie było konieczności wysłania karetki w trybie natychmiastowym.

Więcej: www.tvn24.pl

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH