Mazowieckie: szkolenia dla pielęgniarek i położnych pod kątem przemocy w rodzinie Fot. archiwum

Ponad 13 tys. pielęgniarek i położnych z woj. mazowieckiego zostanie przeszkolonych pod kątem szybkiego reagowania na przypadki przemocy w rodzinie. We wtorek (13 października) w Radomiu ruszył projekt "Jest z nami DZIECKO", którego liderem jest mazowiecka komenda policji.

Z-ca mazowieckiego komendanta wojewódzkiego policji insp. Marek Świszcz podkreśla, że współpraca policji ze służbą zdrowia w zakresie szybkiego reagowania na przemoc domową jest bardzo istotna. - Pielęgniarki i położne docierają do nowo narodzonych dzieci już w pierwszych dniach ich życia. To dobry moment do rozpoznania środowiska, czy jest ono przyjazne dziecku - zaznaczył komendant.

Według prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Grażyny Rogali-Pawelczyk istotne jest nie tylko postrzeganie widocznych symptomów i objawów krzywdzenia dziecka, ale także zwracanie uwagi na przesłanki, które wskazują na to, że zachowanie osoby dorosłej może doprowadzić w przyszłości do krzywdzenia dziecka.

- Poza badaniem fizykalnym i oględzinami dziecka, należy zwrócić uwagę na zachowanie opiekunów, gesty, czyny, słowa, które mogą sugerować, że nawet jeżeli nie ma w tej chwili przemocy to może być ryzyko jej wystąpienia - mówi Rogala-Pawelczyk.

Szefowa samorządu pielęgniarskiego podkreśla, że przemoc nie dotyczy tylko rodzin patologicznych. - Nam się przemoc kojarzy z panem, który ma podbite oko, jest masywny, mówi się o nim damski bokser, i bije dzieci. Nie, przemoc to także przemoc psychiczna, przemoc związana z niewłaściwymi warunkami, jakie dzieciom stwarzają rodzice. Są przykłady, gdy dziecko, odchodzi, bo rodzice zastosowali wobec niewłaściwy sposób odżywania - zaznacza Rogala-Pawelczyk.

Renata Durda, kierowniczka Ogólnopolskiego pogotowia dla ofiar przemocy w rodzinie "Niebieska Linia" liczy na aktywniejsze włączenie się służby zdrowia w program przeciwdziałania pomocy w rodzinie. Jak podkreśla - ta grupa zawodowa, choć jest najliczniejsza, słabo reaguje na przypadki przemocy w rodzinie i rzadko wszczyna procedury tzw. "Niebieskiej karty", zakładanej w przypadku stwierdzenia przemocy domowej.

Według szefowej "Niebieskiej Linii" pracownicy oświaty i ochrony zdrowia nie do końca wiedzą, kiedy powinni rozpocząć procedurę "Niebieskiej Karty". - Mówią nam: widzę, że coś niepokojącego dzieje się z uczniem czy z pacjentem, mam podejrzenia, że być może dotyczy to przemocy w rodzinie, ale nie jestem o tym przekonany, co powinienem zrobić? - opowiada szefowa Niebieskiej Linii. Szczegółową wiedzę na ten temat pielęgniarki otrzymać mają właśnie podczas szkoleń w ramach programu "Jest z nami DZIECKO".

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH