Martwe prawo, ale prawo. Zakaz palenia w szpitalach psychiatrycznych nie funkcjonuje, ale resort zdania nie zmienia...

Zakaz palenia w zakładach opieki zdrowotnej, w tym w szpitalach psychiatrycznych, wprowadziła w połowie listopada 2010 roku znowelizowana ustawa antynikotynowa. Jej zapisy wzbudziły wątpliwości konsultanta krajowego w dziedzinie psychiatrii, dyrektorów placówek sprawujących całodobową opiekę psychiatryczną lub odwykową oraz Rzecznika Praw Pacjenta.

Jak wyjaśnia nam Krystyna Kozłowska, Rzecznik Praw Pacjenta, podczas prac nad projektem zmiany ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych, istniał zapis, który dopuszczał odstępstwo od zakazu palenia wyrobów tytoniowych w stacjonarnych zakładach opieki zdrowotnej za zgodą lekarza.

- Brano więc wtedy pod uwagę interesy grupy pacjentów psychiatrycznych. Zapis ten został jednak usunięty w akcie przyjętym w kwietniu 2010 roku - mówi Krystyna Kozłowska.

Zakaz godzi w pacjentów
Zdaniem RPP zupełny zakaz palenia papierosów szczególnie dotknął pacjentów szpitali psychiatrycznych, ponieważ te osoby są często długo hospitalizowane.

- Obawiałam się utrudnień przy egzekwowaniu całkowitego zakazu palenia. Wskazywałam też na niebezpieczeństwo bezpośredniego zagrożenia życia, gdy pacjenci, paląc papierosy mimo zakazu, mogą np. zaprószyć ogień - dodaje Kozłowska.

Jeszcze w 2010 roku rzecznik wystąpiła do Ministerstwa Zdrowia o wykładnię przepisów ustawy antynikotynowej. Jej wątpliwości dotyczyły faktu, iż nie przewiduje ona możliwości wydzielenia palarni na terenie ZOZ-u oraz nie zawiera precyzyjnej definicji "terenu zakładu opieki zdrowotnej".

Poseł Marek Balicki, lekarz specjalista w dziedzinie psychiatrii i były minister zdrowia, wielokrotnie podkreślał, że potrzeba palenia u pacjentów oddziałów psychiatrycznych często wynika ze specyfiki ich schorzenia.

- Wielu posłów, a także ekspertów w dziedzinie psychiatrii, podziela moją opinię, że takie rozwiązanie to błąd. W zakładach psychiatrycznych pacjenci przebywają przecież wbrew własnej woli - podkreśla Marek Balicki i dodaje, że więzieniach wolno palić, a w szpitalach psychiatrycznych nie, a to, zdaniem byłego ministra zdrowia, dyskryminacja.

- Gdyby to rozwiązanie było skuteczne, można by o tym dyskutować. Oczywiście, palenie jest złe, ale zakaz powoduje, że pacjenci palą w takich miejscach, w których narażają na dym nikotynowy pozostałych chorych: w toaletach, w parkach przed szpitalami, na salach dla chorych lub nawet pod kołdrą - wylicza poseł.

Zdaniem Marka Balickiego problem polega na tym, że zaostrzenie przepisów zostało wprowadzone bez przygotowania. Poseł podaje przykład USA, gdzie szpitale najpierw wychodziły z inicjatywą przeprowadzenia takiego pacjenta przez terapię substytucyjną, aby potem móc go leczyć psychiatrycznie.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH