Małopolskie: śledztwo ws. skandalu obyczajowego w pogotowiu
- PAP/Rynek Zdrowia
- 25-02-2011 17:09
Krakowska prokuratura sprawdzi, czy w jednym z podkrakowskich oddziałów pogotowia ratunkowego dochodziło do przydzielania dyżurów w zamian za seks.
Śledztwo w tej sprawie prokuratura rozpoczęła 25 lutego br.
- Dotyczy przyjmowania korzyści osobistych w zamian za korzystne ustalanie grafiku dyżurów w jednym z oddziałów Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego - powiedziała Bogusława Marcinkowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej.
Materiały w tej sprawie przekazało do krakowskiej prokuratury Centralne Biuro Antykorupcyjne, poinformowane o sprawie anonimem.
Sprawa dotyczy elektronicznego nośnika informacji tzw. pendrive'a z prywatnymi zdjęciami, należącego do jednego z pracowników pogotowia. Znaleziony w ubiegłym miesiącu w pomieszczeniu służbowym pendrive pracownicy przekazali do dyrekcji. Według krakowskich mediów, miały się tam znajdować intymne zdjęcia pracownic pogotowia.
Jak poinformowała Barbara Grzybek-Korgól, rzecznik krakowskiego pogotowia, wobec pracownika zostało wszczęte postępowanie wyjaśniające, został on także zawieszony w obowiązkach. Na temat zawartości pendrive'a nie chciała się wypowiadać, odkreślając, iż znajdowały się tam zdjęcia prywatne.
Prokuratura podjęła już działania, by uzyskać nośnik informacji ze zdjęciami, zapozna się także m.in. z zakresem obowiązków w oddziale pogotowia i grafikiem dyżurów, by ustalić, czy w sprawie można mówić o podległości służbowej i nieprawidłowościach.
Jak napisała „Gazeta Krakowska”, powołując się na anonimowych pracowników oddziału, szef jednego z oddziałów Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego faworyzował w pracy swoje bliskie znajome, przydzielając im najwięcej dyżurów.
Czytaj więcej:
Krakowskie Pogotowie Ratunkowe | śledztwo prokuratorskie