Małopolskie: są wyniki sekcji dziecka, którego rodzice korzystali z usług znachora

Nowosądecka prokuratura, prowadząca śledztwo w sprawie śmierci półrocznej dziewczynki z Brzeznej, otrzymała protokół z sekcji zwłok potwierdzający, że przyczyną śmierci dziecka było wygłodzenie.

Protokół z sekcji zwłok, jaki otrzymała ostatnio prokuratura, potwierdza wstępne ustalenia biegłych, że śmierć dziewczynki była następstwem wielonarządowej niewydolności u dziecka wyniszczonego i odwodnionego, a zmiany te zostały wywołane najprawdopodobniej nieprawidłowym odżywianiem i skrajnym niedożywieniem - podał we wtorek (16 września) Piotr Kosmaty, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie.

Jak dodał, do prokuratury wpłynęły również opinie sądowo-psychiatryczne dotyczące obojga rodziców.

- Na tym etapie ze względu na dobro śledztwa nie podajemy informacji w tej sprawie - powiedział prok. Kosmaty.

Półroczna Magda z Brzeznej k. Nowego Sącza zmarła w połowie kwietnia. Jak wykazała sekcja zwłok, przyczyną śmierci było całkowite zaniedbanie i niedożywienie. Jej rodzice usłyszeli zarzuty znęcania się ze szczególnym okrucieństwem i nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka. Zostali aresztowani i trafili na obserwację psychiatryczną. Grozi im do 10 lat więzienia.

W kolejnych przesłuchaniach rodzice przyznali, że utrzymywali kontakty ze znachorem z Nowego Sącza i korzystali z jego ''usług medycznych''. Według zaleceń znachora dziewczynka była żywiona np. kozim mlekiem rozpuszczonym w wodzie - podawała prokuratura.

Znachorowi Markowi Haslikowi prokuratura zarzuciła udzielanie usług medycznych bez uprawnień i sprawstwo kierownicze nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka; grozi mu za to do 5 lat więzienia. Ze względu na ważny interes społeczny sąd na wniosek prokuratury zezwolił na ujawnienie personaliów mężczyzny.

Prokuratura zaapelowała również o zgłaszanie się osób mających wiedzę o działalności znachora lub korzystających z jego usług.

Zarówno rodzice zmarłej dziewczynki, jak i podejrzany przebywają w areszcie.

W toku śledztwa prokuratura bada również inne wątki związane z działalnością Haslika. Jeden z nich dotyczy chorego na nerki 5-letniego Przemka. W 2006 r. chłopiec po powrocie ze szpitala był leczony przez znachora i zmarł. Wówczas Haslik został skazany jedynie na niewielki wyrok w zawieszeniu za składanie fałszywych zeznań, ponieważ twierdził, że nie znał i nie udzielał pomocy rodzinie chłopca, tymczasem prokuratura znalazła dowody, że było inaczej. Obecność znachora w domu chłopca odnotował m.in. policjant w protokole oględzin. Matka chłopca również zaprzeczyła, by korzystała z usług znachora.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH