32-letniemu mężczyzna świadomy swojej poważnej choroby jeździł pojazdami, do czasu aż w wypadku zabił troje ludzi.

Prokuratura wyłączyła ze śledztwa dotyczącego katastrofy wątek trójki lekarzy.

Jak ustalono, Sławomir K. przed uzyskaniem prawa jazdy miał się zgłosić do lekarza medycyny pracy, ale tego nie zrobił. Natomiast lekarz leczący od wielu lat chorego wystawił mu zaświadczenie, że może prowadzić samochód. To wystarczyło, by dwoje innych lekarzy wystawiło mu niezbędne zaświadczenia umożliwiające uzyskanie prawa jazdy.

Sławomirowi K. grozi do ośmiu lat więzienia za spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym, w której zginęły trzy osoby, a czwarta została ciężko ranna. Sławomir K. od dzieciństwa cierpi na poważną chorobę i to z powodu kolejnego ataku stracił przytomność za kółkiem - pisze Gazeta Krakowska.

Jego adwokaci złożyli wniosek, by sprawę umorzyć, bo, jak napisali, w chwili wypadku mężczyzna działał w „usprawiedliwionej nieświadomości" z powodu swojej choroby, więc nie popełnił przestępstwa.

Z inicjatywy prokuratury lekarze ponownie przebadali oskarżonego i orzekli, że nie może więcej zasiadać za kółkiem. Cofnięto mu prawo jazdy, które miał od 10 lat.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH