Gazeta Prawna/Rynek Zdrowia | 13-06-2019 11:12

MZ określi, jakie narzędzia mogą być stosowane w gabinetach kosmetycznych

GIS rusza z akcją "Nie trać zdrowia dla urody", w ramach której mają być przyznawane specjalne certyfikaty z obrazkiem żaby tym salonom, w których nie dochodzi do powikłań. W ten sposób zarówno GIS, jak i MZ, chce promować bezpieczeństwo i kontrolować jakość salonów kosmetycznych.

Oceanview MedSpa/Flickr.com (CC BY-SA 2.0) (zdjęcie ilustracyjne)

Jak wyjaśnia szef Głównego Inspektoratu Sanitarnego Jarosław Pinkas rośnie liczba zagrożeń będących efektem nonszalanckich zachowań w salonach tatuażu i kosmetycznych, co prowadzi do wzrostu liczby zakażeń. Należy temu przeciwdziałać.

Jednocześnie Ministerstwo Zdrowia zamierza wprowadzić przepisy, w których określi, jakie narzędzia mogą być stosowane w gabinetach. Dzięki tym regulacjom, narzędzia stosowane w salonach kosmetycznych będą musiały być sterylne, jeśli ich stosowanie może naruszyć ciągłość tkanek ludzkich lub wiąże się z kontaktem z błoną śluzową.

Ministerstwo chce też prawnie uregulować rynek medycyny estetycznej. Jednym z pomysłów jest włączeniem tej dziedziny do katalogu umiejętności lekarskich. Resort uważa, że takie regulacje są obecnie niezbędne, ponieważ rośnie liczba zakażeń i chorób zakaźnych u osób, które korzystają z usług pielęgnacji i zdobienia ciała.

Wśród zagrożeń resort zdrowia wylicza: wirusowe zapalenie wątroby typu B i C oraz zakażenie wirusem HIV. Do zakażenia wirusami HCV, HBV i HIV dochodzi głównie poprzez krew. Zagrożenie jest tym większe, im więcej jest tego typu gabinetów.

Szacuje się, że obecnie działa ponad 100 tys. firm świadczących usługi kosmetyczne i fryzjerskie. Tylko od stycznia do maja tego roku zanotowano już 1528 przypadków zakażeń wirusowym zapaleniem wątroby typu C , w analogicznym okresie w 2010 r. było ich jedynie 887.

Więcej: serwis.gazetaprawna.pl