PAP/Rynek Zdrowia | 21-08-2018 16:22

MZ o zmianie przepisów dot. dopalaczy: ważny dzień dla zdrowia Polaków

Dzięki obowiązującym od wtorku (21 sierpnia) przepisom zakładającym, że dopalacze są traktowane jak narkotyki, przestajemy bawić się w kotka i myszkę z producentami substancji psychoaktywnych i tymi, którzy je rozpowszechniają - uważa wiceminister zdrowia Józefa Szczurek -Żelazko.

Józefa Szczurek -Żelazko: - Przestajemy bawić się w kotka i myszkę z producentami substancji psychoaktywnych. Fot. Archiwum

Sekretarz stanu w MZ wskazała, że nowela ustaw o przeciwdziałaniu narkomanii oraz o Państwowej Inspekcji Sanitarnej zakłada że "rozpowszechnianie substancji psychoaktywnych tzw. dopalaczy będzie podlegało takiemu samemu reżimowi prawnemu jak dystrybucja i wytwarzanie narkotyków".

Zaznaczyła, że do tej pory, na podstawie prawa administracyjnego, nakładano kary finansowe na dystrybutorów, ci je płacili i kontynuowali działalność. - W tej chwili wchodzą w reżim karny - posiadanie środka psychoaktywnego jest zagrożone karą do lat 3 pozbawienia wolności, a rozpowszechnianie nawet do 12 lat - powiedziała wiceminister.

Podkreśliła, że walkę z dopalaczami ułatwić ma także fakt, iż listy związków zakazanych mają stanowić załącznik do rozporządzenia ministra zdrowia, a nie do ustawy. Jak zaznaczyła, dzięki temu możliwe będzie szybsze reagowanie na pojawianie się nowych substancji.

Wiceminister zaznaczyła, że nowa ustawa nakłada na podmioty lecznicze obowiązek sprawozdawania wszelkich zdarzeń związanych z zatruciami dopalaczami. - Do tej pory statystyki, które prowadziliśmy są niepełne ponieważ nie był wymagany taki obowiązek ustawowy. Będziemy mieli pełną wiedzę na temat zdarzeń niepożądanych, zatruć i preparatów - wskazała.

Wejście w życie nowych przepisów to, zdaniem Szczurek-Żelazko, ważny dzień dla zdrowia Polaków. - Przestajemy bawić się z producentami i tymi którzy rozpowszechniają substancje psychoaktywne w kotka i myszkę. Mamy konkretne narzędzie prawne - zaznaczyła.