MSZ: rząd rozważa odwołanie ws. nastolatki, której odmówiono aborcji

Rząd rozważa odwołanie od wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie nastolatki, której szpital w Lublinie odmówił legalnej aborcji - poinformował w czwartek (22 listopada) w Sejmie wiceminister spraw zagranicznych Maciej Szpunar.

Pod koniec października Trybunał w Strasburgu orzekł jednogłośnie, że w sprawie nastolatki z Lublina - która w 2008 r. zaszła w ciężę w wyniku czynu zabronionego, w związku z czym miała prawo do legalnej aborcji - Polska naruszyła trzy przepisy europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności: zakaz nieludzkiego i poniżającego traktowania, prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, a także prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego. 

Z tego powodu Polska musi wypłacić dziewczynie zadośćuczynienie w wysokości 30 tys. euro, a jej matce, która również była skarżącą w tej sprawie, 15 tys. euro. Oprócz tego Polska ma im zapłacić 16 tys. euro na pokrycie poniesionych kosztów i wydatków. 

Szpunar poinformował, że rząd polski od początku kwestionował zasadność tej skargi, a obecnie rozważa odwołanie do Wielkiej Izby Trybunału. - Zwróciliśmy się o stanowisko w tej sprawie do Ministra Zdrowia - dodał. Zaznaczył jednak, że podstawą ewentualnego odwołania nie będzie kwestionowanie stanu faktycznego. Szpunar przypomniał, że w tym wypadku prokurator wydał stosowne zaświadczenie, które było podstawą do przeprowadzenia legalnej aborcji. 

Dziewczyna zaszła w ciążę w wieku lat 14, a zatem w wyniku czynu zabronionego (stosunek seksualny z osobą poniżej 15. roku życia jest czynem zabronionym, bez względu na wiek sprawcy). Jednak szpitale w kilku miastach odmówiły wykonania legalnego zabiegu przerwania ciąży.

W tej sprawie nie została zachowana tajemnica lekarska, tożsamość pacjentki i jej matki została ujawniona; w konsekwencji pojawiły się naciski ze strony środowisk katolickich oraz organizacji pro-life. Dziewczyna decyzją sądu została umieszczona w pogotowiu opiekuńczym po to, aby oddzielić ją od matki, odmawiano jej podstawowych informacji na temat jej praw.

Izolację od matki tłumaczono koniecznością dania dziewczynce szansy na zrozumienie swojej sytuacji i podjęcie decyzji. Ostatecznie, po interwencji ówczesnej minister zdrowia Ewy Kopacz, aborcja została przeprowadzona w placówce oddalonej ponad 500 km od miejsca zamieszkania dziewczyny. 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH