Lubliniec: postawił złą diagnozę, pacjent zmarł. Sąd ogłosił wyrok Przestępstwo nieumyślnego narażenia pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu jest zagrożone karą pozbawienia wolności do 1 roku Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Pół roku więzienia w zawieszeniu i 10 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz żony pokrzywdzonego - taką karę wymierzył sąd w Lublińcu (Śląskie) lekarzowi oskarżonemu o narażenie pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Według ustaleń śledztwa 67-latek, który trafił do lublinieckiej placówki z bólem brzucha, nie został właściwie zdiagnozowany i przedwcześnie wypisano go do domu. Zmarł kilka miesięcy później.

O wyroku sądu wobec lekarza poinformował w poniedziałek (4 grudnia) PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek.

- Wyrok zapadł po uprzednim złożeniu przez oskarżonego wniosku o skazanie go bez przeprowadzania rozprawy. Jest on zgodny z wnioskami o wymiar kary, jakie w tej sprawie złożył prokurator - zaznaczył prok. Ozimek.

Prokuratura oskarżyła lekarza w związku z pełnieniem przez niego funkcji kierownika oddziału chirurgii Szpitala Powiatowego w Lublińcu. W sprawie drugiego oskarżonego w tej sprawie lekarza sąd przeprowadzi normalny proces.

23 października 2011 r. 67-letni Władysław B., który skarżył się na silny ból brzucha, został przywieziony przez pogotowie ratunkowe do lublinieckiego szpitala i przyjęty na oddział chirurgii z rozpoznaniem zapalenia pęcherzyka żółciowego.

- Po przyjęciu pacjenta przeprowadzono badanie RTG jamy brzusznej, które oceniono jako nierozstrzygające diagnostycznie. Wykonujący badanie zasugerował jego powtórzenie po odpowiednim przygotowaniu pacjenta, czego jednak nie uczyniono - poinformował prok. Ozimek.

28 października 67-latek został wypisany ze szpitala, mimo że nadal źle się czuł. Według prokuratury, jednym z powodów podjęcia takiej decyzji mógł być trwający remont szpitala i konieczność ograniczenia liczby pacjentów.

Następnego dnia Władysław B. ponownie trafił do tego samego szpitala - ból nie ustąpił. Przeprowadzone 30 października badanie RTG wskazywało na perforację przewodu pokarmowego i zapalenie otrzewnej. Tego samego dnia wykonano operację. Stan pacjenta po zabiegu wciąż się pogarszał, dlatego przewieziono go do specjalistycznych placówek medycznych w Katowicach i Sosnowcu. Pomimo kilku kolejnych operacji mężczyzna zmarł 13 stycznia 2012 r.

Prowadząca śledztwo prokuratura zasięgnęła opinii Zakładu Medycyny Sądowej Wrocławskiego Uniwersytetu Medycznego. Biegli dopatrzyli się licznych nieprawidłowości w postępowaniu lekarza zajmującego się pacjentem oraz kierownika oddziału chirurgii.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH