Urzędnicy, policjanci i inspektorzy sanepidu w środę (12 sierpnia) spotkali się w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim, by wydać wojnę tzw. dopalaczom.

Energetyzujące pigułki, środki wywołujące euforię czy zioła do palenia oferowane są w wielu sklepach, a sklepy z tzw. dopalaczami działają legalnie, bo dotąd nie ma przepisów zakazujących ich działalności. Nie ma też precyzyjnego określenia, co jest już "dopalaczem", a co nie.

W ubiegłym roku zdelegalizowano jedynie preparaty zawierające benzylopiperazynę (w skrócie BZP) - substancję psychotropową, działającą podobnie do amfetaminy. Dopalacze zawierające BZP zostały wycofane ze sprzedaży.

Wojnę sklepom z dopalaczami wypowiedział lubelski sanepid. Po kontroli okazało się, że wiele z oferowanych tam substancji nie powinno znaleźć się w sprzedaży.

Lublin i tak ma więcej szczęścia niż, np. Białystok, w którym sanepid nie ma nawet orientacji, ile sklepów z dopalaczami działa w tym mieście, o czym niedawno pisaliśmy. W Lublinie inspektorzy sanepidu starają się te sklepy kontrolować i wiedzą czym one handlują - zapewnia TVP Lublin.

Zmiany przepisów ułatwiające walkę z dopalaczami przewiduje  projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH