Lublin: ruszył proces o ochronę dobrego imienia szpitala

SPZOZ w Bychawie domaga się przeprosin w lokalnej prasie oraz wpłaty 20 tys. zł na rzecz hospicjum dla dzieci.

Pozwaną jest 32-letnia kobieta, która nazwała szpital wykańczalnią, a pracowników mordercami. Proces ruszył w środę (13 stycznia) przed Sądem Okręgowym w Lublinie. Sprawa na wniosek pozwanej toczy się z wyłączeniem jawności.

Dorota P. obraźliwe słowa pod adresem szpitala i pracowników miała wypowiedzieć po śmierci jej 98–letniej babci. Władze szpitala zdecydowały się wytoczyć proces o ochronę dóbr osobistych.

W sądzie Dorota P. przyznała się do winy i przeprosiła, ale ponieważ obraźliwe słowa zostały wypowiedziane publicznie, dlatego dyrektor szpitala, Piotr Wojtaś, nie odstąpił od żądania przeprosin w prasie.

Jak dodał, obraźliwe słowa padły w obecności innych pacjentów, co jego zdaniem mogło wzbudzić u nich lęk i obniżyć zaufanie do placówki.

Piotr Wojtaś nie ukrywa, że zdarzają się sytuacje, kiedy pacjenci czy ich rodziny pod wpływem emocji są agresywni. Dyrektor rozumie działanie członków rodziny pod wpływem emocji. Na oddziale opieki długoterminowej bychawskiego szpitala  w ubiegłym roku zmarło 80 pacjentów. Ale w tym przypadku, jego zdaniem, zachowania kobiety nie da się wytłumaczyć.

– Byliśmy zszokowani, bo z bólem i tragedią po śmierci najbliższej osoby spotykamy się na co dzień, ale tutaj zachowanie odbiegało od wszelkich norm. Nie można bezkarnie znieważać pracowników szpitala – mówi Wojtaś, dodając, że kobieta powoływała się na swoje "możliwości", czyli że jest aplikantem sądowym, że kiedyś będzie sędzią, że ma immunitet sądowy i może zrobić, co chce...

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH