Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia | 10-12-2018 09:12

Łomża: śmierć dwóch noworodków w jednym szpitalu

W ciągu jednej doby w Szpitalu Wojewódzkim im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Łomży zmarły trzy osoby: dwa noworodki i 31-letnia kobieta. Sprawę początkowo prowadziła łomżyńska prokuratura okręgowa, ale w związku z powagą sprawy przejęła ją prokuratura regionalna.

W związku z powagą sprawy przejęła ją prokuratura regionalna. Fot. archiwum (zdj. ilustracyjne)

Media podały, że w łomżyńskim szpitalu w nocy z 4 na 5 grudnia 31-letnia kobieta miała urodzić martwe dziecko. Niedługo po tym sama zmarła. Później okazało się, że kilka godzin wcześniej do szpitala trafiła kobieta w 39 tygodniu ciąży. W tym przypadku noworodek także urodził się martwy.

Jak powiedziała w rozmowie z TVN 24 Hanna Majewksa-Dąbrowska, zastępca dyrektora Szpitala Wojewódzkiego w Łomży, te dwa zdarzenia nie miały ze sobą związku. Ze względu na powagę sprawy od Prokuratury Okręgowej w Łomży sprawę przejęła Prokuratura Regionalna w Białymstoku, która zdecyduje, czy te dwa przypadki nadal prowadzić odrębnie.

Paweł Sawoń z Prokuratury Regionalnej w Białymstoku poinformował, że w toku pierwszych czynności śledztwa zabezpieczono dokumentację związaną z leczeniem osób pokrzywdzonych, zabezpieczono monitoring ze terenu szpitala wojewódzkiego w Łomży, a także przesłuchano w charakterze świadka męża zmarłej kobiety. W poniedziałek i wtorek mają zostać przeprowadzone sekcje zwłok.

Więcej: wiadomości.gazeta.pl