W poniedziałek (22 czerwca) sieradzka prokuratura przedstawiła zarzut lekarzowi Pawłowi P., który przeprowadził transfuzję krwi o nieodpowiedniej grupie.

Wcześniej w śledztwie zarzuty usłyszały pielęgniarki: Zofia L., która dokonywała transfuzji oraz Anna J., która wydała krew z banku krwi. Jak twierdzi rzecznik Prokuratury Rejonowej w Sieradzu - Józef Mizerski, żadna z nich nie sprawdziła czy krew, która miała być przetoczona pacjentowi, jest odpowiednia jeżeli chodzi o grupę.

Całej trójce zarzucono nieumyślne spowodowanie śmierci pacjenta. Grozi za to kara do 5 lat pozbawienia wolności. Według prokuratury, Zofia L. przyznała się do zarzucanego jej czynu i odmówiła składania wyjaśnień. Druga z kobiet złożyła wyjaśnienia, ale nie przyznaje się do winy.

Stanisław M., u którego zdiagnozowano nowotwór żołądka, leczony był w SP ZOZ w Sieradzu. 20 marca pacjentowi - jak ustaliła prokuratura - przetoczono krew innej grupy. Prawdopodobnie była ona przeznaczona dla innego chorego o takim samym nazwisku, który w tym samym czasie przebywał w szpitalu. Po transfuzji u pacjenta wystąpił wstrząs poprzetoczeniowy. Mężczyzna został przewieziony na oddział intensywnej opieki medycznej, gdzie po kilku dniach zmarł.

Prokuratura zabezpieczyła dokumentację lekarską i próbki krwi. Przesłuchano także członków rodziny zmarłego oraz personel szpitala. Prokuratura otrzymała także opinię biegłych z Zakładu Medycy Sądowej w Łodzi. Wynika z niej, że do zgonu pacjenta, który był w ciężkim stanie, doprowadziło szereg czynników, z których ostatecznym było przetoczenie krwi obcej grupy.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH