Łódzkie: sąd uniewinnił byłego dyrektora szpitala w Łasku

Sieradzki sąd uniewinnił 9 grudnia byłego dyrektora szpitala w Łasku (Łódzkie) Janusza R. oskarżonego o niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień. Prokuratura zarzuciła mu, że szpital stracił na jego decyzjach niemal 1,8 mln zł.

Sprawa dotyczy m.in. pożyczki, którą – zdaniem prokuratury – b. szef łaskiego szpitala zaciągnął na bardzo niekorzystnych warunkach od jednej z firm skupujących długi szpitali. Zarówno w śledztwie jak i przed sądem Janusz R. nie przyznał się do winy.

Zarzuty dotyczą okresu od stycznia 2006 do września 2008 roku. Prokuratura zakwestionowała trzy decyzje dyrektora, zarzucając mu przekroczenie uprawnień i niedopełnienia obowiązków w zakresie gospodarowania mieniem szpitala.

Według prokuratury w pierwszej połowie 2006 roku ówczesny dyrektor niezgodnie z celem wydał 2,5 mln zł pochodzące z pożyczki bankowej. Środki te zamiast na restrukturyzację zobowiązań placówki, wydano na inne cele.

Wykorzystanie ich zgodnie z przeznaczeniem miało umożliwić umorzenie 70 proc. z pożyczki zaciągniętej w Banku Gospodarstwa Krajowego w wysokości ponad 1,8 mln zł. W związku z tym, że przeznaczono je na inny cel, podstawa umorzenia odpadła i szpital – zdaniem śledczych – szpital stracił ponad 1,2 mln zł.

Kolejny zarzut dotyczy okresu sierpień-wrzesień 2008 roku. Wówczas to dyrektor Janusz R. zaciągnął w jednym z podmiotów finansowych pożyczkę w wysokości 3,7 mln zł. Zdaniem śledczych, została ona zaciągnięta, mimo że nie było zagrożenia dostaw do szpitala i jego funkcjonowania. W dodatku pożyczka wiązała się z naliczeniem rażąco wysokiej prowizji w wysokości 27,3 proc.

Zdaniem prokuratury, zaciągając pożyczkę, ówczesny szef łaskiego szpitala przekroczył swoje uprawnienia i pogorszył sytuację ekonomiczną placówki. Szpital stracił na tej operacji co najmniej 547 tys. zł w związku z zawyżonym kosztem obsługi pożyczki.

Byłemu szefowi szpitala groziła kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Sąd uniewinniając Janusza R. uznał, że w sprawie rozdysponowania większości środków z kredytu w 2006 roku, zarzuty dotyczą okresu, kiedy oskarżony nie był jeszcze szefem szpitala, a jedynie zastępcą i nie miał upoważnienia – w ocenie sądu – do dysponowania środkami na kontach bankowych placówki.

Jednocześnie sędzia Marcin Rudnik podkreślił, że w tej sprawie nie chodzi o zwykłe przedsiębiorstwo, lecz o szpital, który rządzi się innymi regułami, gdzie dyrektor stoi przed dylematem, skąd wziąć pieniądze na konkretne cele.

W ocenie sądu nie można mówić o wyrządzeniu szkody placówce, bo środki te nie zostały zdefraudowane, a przeznaczono je na konkretne cele, które w danym momencie wydawały się konieczne, tj. wynagrodzenia dla pracowników czy zapłatę dostawcom.

Zdaniem sądu, oskarżony w 2006 roku nie mógł też wiedzieć, że dwa lata później zostaną znowelizowane przepisy i będzie możliwe wzięcie w Banku Gospodarstwa Krajowego pożyczki na korzystnych warunkach. Dlatego nie można mu przypisać świadomego działania na szkodę szpitala. Sąd podkreślił też, że pożyczki o wysokiej prowizji brało także wiele innych szpitali w Polsce.

Wyrok nie jest prawomocny; na razie nie wiadomo, czy prokuratura będzie się od niego odwoływać. Janusz R. jest obecnie doradcą prezydenta Sieradza.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.