Łódzkie: przez 4 godziny pacjent czekał na transport międzyszpitalny; zmarł Wiele szpitali nie ma własnego transportu sanitarnego i korzysta z firm zewnętrznych, które nierzadko nie są w stanie zapewnić transportu natychmiast. Fot. PTWP

Prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci 72-letniego mężczyzny, który po czterech godzinach od przyjęcia na SOR w szpitalu w Brzezinach zmarł. Śledztwo toczy się w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania.

Jak wyjaśnił, w miniony piątek (8 września) ok. godziny 19 policja w Brzezinach powiadomiona została przez miejscowy szpital o zgonie 72-letniego pacjenta, bo okoliczności śmierci mężczyzny budziły wątpliwości.

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że 72-latek został przywieziony do brzezińskiego szpitala po godzinie 13, w związku z bólem w klatce piersiowej. Po przyjęciu na SOR zdiagnozowano zawał mięśnia sercowego. Lekarz pełniący dyżur stwierdził konieczność pilnego przewiezienia mężczyzny do innego szpitala na oddział kardiologii interwencyjnej. Uzgodniono, że pacjent trafi na taki właśnie specjalistyczny oddział w szpitalu w Zgierzu.

- Niestety, mimo podejmowanych działań przez cztery godziny nie zdołano skutecznie zorganizować transportu medycznego, który przewiózłby mężczyznę do placówki specjalistycznej. O godzinie 17.25 stwierdzono zgon pacjenta - informuje Kopania.

Rzecznik zwraca uwagę, że w śledztwie kluczowe będzie wyjaśnienie prawidłowości działania służb medycznych i ustalenie, czy ewentualne niedociągnięcia pozostają w związku przyczynowym ze śmiercią lub co najmniej nie stwarzały realnego zagrożenia dla życia i zdrowia pacjenta. Przypomina, że za nieumyślne spowodowanie śmierci grozi kara do 5 lat więzienia.

Kopania poinformował również, że zwłoki mężczyzny przewiezione zostały do Zakładu Medycyny Sądowej w Łodzi, gdzie odbędzie się ich sądowo-lekarska sekcja. Zabezpieczono dokumentację medyczną oraz zapisy monitoringu.

Problemy związane z transportem międzyszpitalnym chorych wydają się mieć źródło systemowe.

Przypomnijmy, że w tej sprawie niedawno wypowiadał się Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy. Przepisy dotyczące transportu sanitarnego powodują, że dochodzi do sytuacji zagrażających życiu lub zdrowiu pacjentów - ocenia Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy. Jego zdaniem, karetki pogotowia ratunkowego powinny móc przewozić pacjenta z jednego szpitala do drugiego.

Chodzi o przepisy, zgodnie z którymi lekarz koordynator ratownictwa medycznego (ani żadna inna osoba) nie ma prawa skierować karetki pogotowia ratunkowego w celu przewiezienia pacjenta ze szpitala do innej placówki, gdzie jest możliwość udzielenia mu koniecznej pomocy medycznej.

Niezależnie od stanu zdrowia pacjenta, transport taki powinien zapewnić szpital. W praktyce jednak wiele szpitali nie ma własnego transportu sanitarnego i korzysta z firm zewnętrznych, które nierzadko nie są w stanie zapewnić transportu natychmiast. W rezultacie może dochodzić do sytuacji, w których życie lub zdrowie chorego jest zagrożone. Natychmiastowy transport mogłoby zapewnić pogotowie ratunkowe, ale - zgodnie z przepisami - nie wolno mu tego zrobić.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH