Łódzkie: lekarz oskarżony ws. śmierci noworodka Fot. Archiwum

Przed sądem w Zduńskiej Woli stanie lekarz Andrzej L. oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci noworodka i narażenia życia jego matki. Sprawa dotyczy śmierci 5-kilogramowego noworodka, który udusił się, bo lekarze nie zdecydowali się na cesarskie cięcie.

Lekarzowi grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił już do Sądu Rejonowego w Zduńskiej Woli - poinformował w środę (18 lutego) rzecznik sieradzkiej prokuratury okręgowej Józef Mizerski.

Zarzuty dotyczą śmierci noworodka podczas porodu w zduńskowolskim szpitalu w marcu 2013 r.. Ważący ponad pięć kilogramów chłopiec udusił się, bowiem lekarz nie wykonał cesarskiego cięcia. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożyli rodzice dziecka.

Według prokuratury lekarz Andrzej L. prowadząc ciążę pacjentki w okresie od listopada 2012 r. do 11 marca 2013 r. nie przekierował jej do ośrodka o wyższym stopniu referencyjności z powodu powikłań przebiegu ciąży, a także nie uwzględnił powikłań u pacjentki przy pierwszym porodzie. W ten sposób naraził kobietę na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.

W ocenie śledczych nie przeprowadził on także badań mających na celu ustalenie wielkości i wagi płodu, a więc oceny, czy możliwy jest poród naturalny. Nie uwzględnił w badaniu USG na ponad tydzień przed porodem, że obwód brzucha płodu był większy od obwodu głowy, nie wykonał ginekologicznego badania wewnętrznego pacjentki oraz zaniechał wykonania pomiarów miednicy i wykonania USG płodu.

- Zaniechania te spowodowały, że błędnie ocenił masę i rozmiar płodu i nie podjął decyzji o cesarskim cięciu - zaznaczył prokurator.

Według prokuratury tym samym lekarz naraził rodzącą na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w drugim okresie porodu oraz nieumyślnie doprowadził do śmierci dziecka, które zmarło z powodu niedotlenienia.

Głównym dowodem w tej sprawie jest opinia zespołu biegłych z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. Biegli jednoznacznie stwierdzili, że wskazane w zarzucie nieprawidłowości w działaniu lekarza i zaniechania, których się dopuścił obciążają go jednoznacznie jako lekarza prowadzącego ciążę oraz uczestniczącego w ostatnim etapie porodu.

Zdaniem biegłych, powikłania oraz problemy w pierwszym porodzie powinny skłonić go do podjęcia decyzji o rozwiązaniu ciąży w drodze cesarskiego cięcia.

Po przedstawieniu zarzutów prokuratura informowała, że lekarz podczas przesłuchania nie przyznał się do zarzucanych czynów. Materiały dotyczące tej sprawy wyłączono do odrębnego postępowania ze śledztwa, w którym sieradzka prokuratura bada w sumie 11 przypadków porodów w zduńskowolskim szpitalu z ostatnich lat, w których mogło dojść do błędów w sztuce lekarskiej.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH