Łódź: umorzono ostatni wątek śledztwa ws. afery "łowców skór"

Łódzka prokuratura umorzyła ostatni wątek śledztwa w aferze tzw. łowców skór. Postępowanie dotyczyło 37 osób podejrzanych o łapownictwo w związku z przekazywaniem informacji o zgonach pacjentów. Śledztwo w sprawie afery w łódzkim pogotowiu trwało prawie 11 lat.

Ostatni wątek śledztwa dotyczący wręczania łapówek pracownikom pogotowia przez pracowników i właścicieli zakładów pogrzebowych umorzono pod koniec ubiegłego roku, ale dopiero teraz poinformowała o tym Prokuratura Okręgowa w Łodzi. 

"Umorzono postępowanie wobec 37 podejrzanych o łapownictwo, czyli przyjmowanie lub wręczanie korzyści majątkowych za informacje o zgonach pacjentów. Podstawą umorzenie było stwierdzenie, że osoby te nie popełniły zarzuconych czynów, ze względu na brak znamion przestępstwa" - powiedział w czwartek (16 maja) PAP rzecznik łódzkiej prokuratury Krzysztof Kopania. Decyzja o umorzeniu jest prawomocna. 

W styczniu 2002 r. "Gazeta Wyborcza" i Radio Łódź ujawniły, że w łódzkim pogotowiu handlowano informacjami o zgonach, a być może zabijano pacjentów. Alarmowano, że są poszlaki, iż niektórym chorym podawano pavulon - lek zwiotczający mięśnie, co powodowało ich śmierć. Prowadzone potem, przez ponad dekadę śledztwo obejmowało lata 1998-2002. 

Zarzuty stawiane były w 2002 roku, tymczasem od lipca 2003 roku w Kodeksie karnym wprowadzono definicję osób pełniących funkcję publiczną. "Wyroki, które zapadały w tej sprawie, były wydawane już po tych zmianach. Orzekające sądy przyjmowały, że w tej sprawie nie doszło do wyczerpania znamion przestępstwa łapownictwa" - wyjaśnił Kopania. 

Jak podkreślił, z ustaleń prokuratury i sądów wynika, że w Łodzi miał miejsce proceder polegający na przyjmowaniu korzyści w zamian za informacje o zgonach. "Nie sposób jednak tego typu sytuacje rozpatrywać w kategoriach przestępstwa łapownictwa, ponieważ przekazywanie informacji o zgonach - jak stwierdziły sądy - nie pozostawało w związku z pełnionymi przez lekarzy funkcjami publicznymi" - wyjaśnił Kopania. 

W ostatnich latach łódzcy śledczy wydali też 80 decyzji o umorzeniu postępowania ws. mniej więcej 1500 przypadków zgonów pacjentów, w których było podejrzanie, że mogło dojść do przestępstwa w związku z nieudzieleniem lub niewłaściwym udzieleniem pomocy przez zespoły ratownictwa medycznego. Powodem był głównie brak znamion przestępstwa.

Po kilkuletnim procesie i oddaleniu kasacji przez Sąd Najwyższy w październiku 2009 roku ostatecznie na dożywocie i 25 lat więzienia za zabójstwa łącznie pięciu pacjentów skazani zostali dwaj b. sanitariusze pogotowia - Andrzej N. i Karol B. Dwaj b. lekarze - Janusz K. i Paweł W. - za narażenie życia 14 pacjentów, którzy zmarli, zostali skazani na sześć i pięć lat więzienia. Wszyscy zostali też skazani za wyłudzenie pieniędzy na szkodę rodzin zmarłych i przyjęcie 10-30 tys. zł od firm pogrzebowych za informacje o zgonach. 

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH