Łódź: prokuratura i ABW sprawdzają konkursy

Prokuratura Okręgowa w Łodzi wszczęła śledztwo w sprawie konkursów ogłoszonych przez NFZ. Z zawiadomień, które wpłynęły do prokuratury wynika, że Fundusz odstąpił od sprawdzania wiarygodności złożonych ofert, w wyniku czego doszło do poświadczenia nieprawdy i nadużyć.

- Ze względu na wagę sprawy i rozmiary ewentualnych szkód prokurator, który wszczął śledztwo, zlecił jego prowadzenie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego - powiedział nam Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Dodał, że w najbliższych dniach przesłuchani zostaną świadkowie, zabezpieczona zostanie też dokumentacja. - Bedą analizowane procedury konkursowe pod kątem zgodności złożonych wniosków ze stanem faktycznym - wyjaśnił.

W tej sprawie złożono 4 zawiadomienia. Jedno podpisane przez kilkunastu dyrektorów placówek z różnych dzielnic Łodzi, drugie od dyrektora Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi, trzecie od właścicieli niepublicznej przychodni z Brzezin i czwarte doniesienie od dyrektora IV Szpitala Miejskiego im. Jordana w Łodzi.

- Generalnie twierdzą oni, że furtkę do nadużyć otworzyła korekta warunków kontraktowania świadczeń wprowadzona przez dyrektora Łódzkiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ. Na mocy jego zarządzenia odstąpiono od obligatoryjnego sprawdzenia podmiotów ubiegających się o kontrakty - wyjaśnił prok. Kopania.

Miało to doprowadzić do tego, że do NFZ trafiły wnioski, w których poświadczono nieprawdę. W związku z odstąpieniem od sprawdzenia złożonych ofert doszło do wyboru podmiotów, które nie spełniały wymogów i nie będą w stanie wywiązać się z umów.

- Na inny aspekt zwraca uwagę dyrektor Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi. Uważa on, że podmiot, który wygrał konkurs na ratownictwo medyczne, nie tylko nie spełnia warunków konkursu, ale także wskazuje na ewentualne podłoże korupcyjne w zakresie wyboru tej oferty - dodał Kopania.

- Konkurs w zakresie ambulatoryjnej opieki specjalistycznej został ogłoszony pod koniec listopada. Do 31 grudnia powinniśmy go zakończyć. Ogrom pracy był tak wielki, że musieliśmy odstąpić od sprawdzania rzetelności ofert, bo fizycznie nie dalibyśmy rady tego przeprowadzić. Zweryfikowanie kilku tysięcy ofert i sprawdzenie kilkuset podmiotów w tak krótkim czasie jest nierealne. Kontrole trzeba by rozpocząć już w czerwcu - powiedział nam w styczniu Beata Aszkielaniec z łódzkiego oddziału NFZ Aszkielaniec.

Natomiast dyrektor Łódzkiego OW NFZ Jan Wojciech Bieńkiewicz zapowiedział, że wobec podmiotów, co do których istnieją wątpliwości, zostaną przeprowadzone kontrole. Obietnica ta została złożona po tym, gdy dyrektorzy przychodni pozbawionych kontraktów ujawnili, że dyrekcja łódzkiego oddziału Funduszu wydała w listopadzie 2011 r. wewnętrzne zarządzenie w sprawie odstąpienia od przeprowadzania kontroli składanych ofert przed rozstrzygnięciem konkursów.

- Wszystkie zarzuty, także te dotyczące kłamstw ofertowych, sprawdzane są przez kontrole przeprowadzane w ramach oddziałów wojewódzkich. Nie zawsze sprawdza się oferty w czasie trwania konkursu. To zależy od logistyki przyjętej przez oddziały, ich możliwości, liczby pracowników i świadczeniodawców - powiedział nam Andrzej Troszyński, rzecznik prasowy Centrali Funduszu.

Dodał, że NFZ wychodzi z założenia, że oferty składane przez świadczeniodawców pod różnymi rygorami są zgodne z rzeczywistością. - Co nie znaczy, że ich później nie weryfikujemy. Ponadto świadczenia rozliczamy przecież na podstawie rzeczywistego wykonania procedur - zaznaczył Troszyński.

Jak podaje Dziennik Łódzki, od 2 stycznia w Łódzkim Oddziale Funduszu trwa kontrola Najwyższej Izby Kontroli. Odrębne postępowanie prowadzi też centrala NFZ.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH