Łódź: podają dzieciom narkozę na czas transportu do innego szpitala

W standardowej karetce, którą dzieci wożone są na radioterapię z jednego łódzkiego szpitala do drugiego, nie mieszczą się rodzice, zatem przerażonym maluchom na czas podróży podawana jest narkoza.

Tak dzieje się w przypadku transportu 2-3-latków pomiędzy Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym nr 4 im. Marii Konopnickiej, a Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym im. Kopernika. USK nr 4 wyjaśnia, że "wskazaniem do sedacji farmakologicznej w czasie transportu jest naturalny niepokój dziecka, który nastąpiłby po rozstaniu z rodzicami" - informuje Gazeta Wyborcza.

Według dyrekcji USK nr 4 to tylko "premedykacja, przygotowanie do dalszego znieczulenia samymi lekami w celu przeprowadzenia zabiegu radioterapii. Taka farmakoterapia jest stosowana wielokrotnie w okresie leczenia choroby nowotworowej, do procedur diagnostycznych oraz terapeutycznych i nie ma istotnych niekorzystnych konsekwencji dla dziecka".

Innego zdania są zarówno rodzice, jak i specjaliści. Dr Janusz Morawski, anestezjolog, dyrektor medyczny łódzkiego pogotowia przypomina, że żadne znieczulenie nie jest obojętne.

W opinii dr Justyny Zajdel z Zakładu Prawa Medycznego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, szpital stosując takie praktyki, łamie prawo. Jak mówi dr Zajdel - każdy pacjent ma prawo do leczenia zgodnie z aktualnie obowiązującą wiedzą i minimalizującego ryzyko powikłań. Usypianie dziecka tylko po to, by przewieźć je do innego szpitala, nie mieści się w tej kategorii.

Więcej: www.gazeta.pl

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH