Łódź: pielęgniarka pozwała szpital

Pielęgniarka i szefowa związku zawodowego domaga się od Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 im. Norberta Barlickiego w Łodzi około 40 tys. zł zadośćuczynienia za dyskryminację w pracy.

We wrześniu 2008 roku w "Barlickim" pielęgniarki ogłosiły strajk domagając się podwyżek od 200 do 1000 zł. Protestowały 11 dni.

Zanim doszło do porozumienia, dyrektor szpitala zawiadomił prokuraturę, że strajk może być nielegalny, bo pielęgniarki przeprowadziły referendum tylko w swojej grupie zawodowej. Winą obciążał przede wszystkim Małgorzatę Hirzewską, szefową związku zawodowego pielęgniarek.

Zarzuty kierowania nielegalnym strajkiem prokuratura postawiła czterem pielęgniarkom, które należały do zarządu związku zawodowego i podpisały się pod uchwałą o podjęciu strajku. Gdy sprawa trafiła na wokandę, dyrektor zwolnił dyscyplinarnie pielęgniarki za "drastyczne naruszenie obowiązków pracowniczych". Odwołały się do sądu i żądają przywrócenia do pracy, ale ich sprawa jest zawieszona do czasu zakończenia procesu karnego.

Sprawa trafiła aż do Sądu Najwyższego, który postanowił, że Małgorzata Hirzewska i pozostałe pielęgniarki mają wrócić na poprzednie stanowiska. Przyznał im też wynagrodzenie za czas, jaki były bez pracy. Hirzewskiej przysługiwała najwyższa kwota - prawie 50 tys. zł.

W 2012 r. pielęgniarka złożyła kolejny pozew do sądu pracy. Tym razem o dyskryminację. Chodziło o różne traktowanie grup zawodowych. Wyrok ma zapaść 30 grudnia.

Więcej: www.gazeta.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH