Łódź: lekarz kolejnym podejrzanym ws. wyłudzeń zasiłków z ZUS

58-letniego lekarza z Łodzi, podejrzanego w śledztwie dotyczącym wyłudzeń zasiłków chorobowych z ZUS, zatrzymali agenci CBA. Dotąd w śledztwie zarzuty przedstawiono 115 osobom, a straty ZUS szacowane są na co najmniej pół mln zł.

Lekarz Jacek P. usłyszał w łódzkiej prokuraturze okręgowej zarzuty udzielenia pomocy w wyłudzeniu zasiłku chorobowego z ZUS  w 2011 roku. - Chodzi o wystawienie jednego zaświadczenia lekarskiego, które zawierało poświadczenie nieprawdy i w ten sposób pomocnictwo do wyłudzenia zasiłku chorobowego z ZUS - powiedział w czwartek (8 marca) rzecznik Prokuratury Okręgowej w łodzi, Krzysztof Kopania.

Według śledczych lekarz współdziałał z innymi osobami, które wcześniej usłyszały już zarzuty w tej sprawie. Podejrzany pracuje w prywatnych gabinetach lekarskich. Po przesłuchaniu prokurator zastosował wobec niego poręczenie majątkowe w wysokości 5 tys. zł. Jackowi P. grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Jak poinformował rzecznik CBA Jacek Dobrzyński, łącznie w śledztwie dotyczącym wyłudzeń zasiłków z ZUS, prowadzonym przez Biuro i łódzką prokuraturę okręgową, zarzuty usłyszało już 115 osób. Jesienią ub. roku CBA zatrzymało na terenie całej Polski 64 osoby; była to rekordowa liczba osób zatrzymanych przez Biuro w ramach jednej operacji.

Do aresztu trafiła wówczas 54-letnia psychiatra Ewa I. podejrzana o korupcję, wystawianie fikcyjnych zwolnień i pomoc w wyłudzeniu zasiłków chorobowych z ZUS. Prokurator przedstawił jej 84 zarzuty dotyczące pomocnictwa do oszustwa, głównie wyłudzenia zasiłków chorobowych na szkodę ZUS w łącznej kwocie ponad 500 tys. zł, wystawiania fałszywych zaświadczeń i przyjmowania korzyści majątkowych. Kobieta nie przyznała się do żadnego z zarzucanych jej przestępstw. Grozi jej do 10 lat więzienia.

Wśród podejrzanych są przedsiębiorcy, osoby prowadzące sklepy w sieciach handlowych, bezrobotni i osoby zagrożone zwolnieniem z pracy. Przedstawiono im zarzuty wręczania lub przyjmowania łapówek, wystawiania fałszywych zwolnień lekarskich i wyłudzenia na ich podstawie zasiłków chorobowych z ZUS.

Tyle samo zarzutów co Ewa I. usłyszał także 39-letni Krystian R. zatrudniony jako pomoc medyczna w jej prywatnym gabinecie. Był on jedną z trzech osób, które organizowały proceder wystawiania fałszywych zwolnień i "naganiały" klientów do gabinetu lekarskiego. Za swoje usługi brali oni od 10 do 30 zł. Każde zwolnienie lekarskie było wystawiane za opłatą stanowiącą wysokość jednorazowej wizyty w gabinecie - od 60 do 100 zł. 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH