Łódź: gdy policja bezradna, pacjent musi być czujny

Łódzka policja przyznaje się do bezsilności wobec złodziei grasujących w szpitalach i apeluje, żeby hospitalizowani pacjenci nie trzymali w salach wartościowych przedmiotów oraz zwracali uwagę na każdą podejrzaną osobę kręcącą się po oddziale.

Co jednak zrobić, gdy pacjentem jest dziecko chore na raka? Leczenie białaczki trwa dwa i pół roku i tyle czasu przebywają dzieci na Oddziale Onkologii Małego Dziecka w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym nr 4 i w Łodzi. Trudno powiedzieć im, żeby nie korzystały z laptopów, komórek czy odtwarzaczy MP3, które często są dla nich jedynym oknem na świat.

Z policyjnych statystyk wynika, że tylko w zeszłym roku odnotowano 70 kradzieży w łódzkich szpitalach. Wykrywalność takich przestępstw jest niewielka - informuje Gazeta Wyborcza.

Pozostaje zwiększona czujność. Na drzwiach Oddziału Onkologii Małego Dziecka zawisła kartka - "Uwaga na złodziei".

Więcej: www.gazeta.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH