Łódź: były dyrektor szpitala w Łasku prawomocnie uniewinniony

Sąd Apelacyjny w Łodzi (SA) prawomocnie uniewinnił w czwartek (20 października) byłego dyrektora SP ZOZ w Łasku Janusza R., oskarżonego o niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień.

Prokuratura zarzucała mu, że szpital stracił na jego decyzjach niemal 1,8 mln zł. Wyrok uniewinniający jest prawomocny. Sąd odwoławczy nie uwzględnił apelacji prokuratury, którą uznał za "oczywiście bezzasadną" i utrzymał w mocy wyrok uniewinniający, który zapadł przed sieradzkim sądem w grudniu 2010 roku.

W ocenie SA w tej sprawie nie należało stawiać zarzutów, ale wskazać, że działania dyrektora spowodowały, iż dług szpitala zmalał o 3 mln zł. Były szef szpitala - zdaniem sądu - powinien za tę działalność zostać nagrodzony, a nie być karany.

Sprawa dotyczy m. in. pożyczki, którą - zdaniem prokuratury - były szef łaskiego szpitala zaciągnął na bardzo niekorzystnych warunkach od jednej z firm skupujących długi szpitali. Zarzuty dotyczą okresu od stycznia 2006 do września 2008 roku.

Prokuratura zakwestionowała trzy decyzje dyrektora, zarzucając mu przekroczenie uprawnień i niedopełnienia obowiązków w zakresie gospodarowania mieniem szpitala. Zarówno w śledztwie, jak i przed sądem, Janusz R. nie przyznał się do winy.

Sieradzki sąd, uniewinniając Janusza R. 9 grudnia 2010 roku, uznał, że w sprawie rozdysponowania większości środków z kredytu w 2006 roku, zarzuty dotyczą okresu, kiedy oskarżony nie był jeszcze szefem szpitala, a jedynie zastępcą, i nie miał upoważnienia do dysponowania środkami na kontach bankowych placówki.

W ocenie sądu I instancji nie można mówić o wyrządzeniu szkody placówce, bo środki te nie zostały zdefraudowane, a zostały przeznaczone na konkretne cele, które w danym momencie wydawały się konieczne, tj. wynagrodzenia dla pracowników, czy zapłatę dostawcom.

Zdaniem sądu, oskarżony w 2006 roku nie mógł też wiedzieć, że dwa lata później zostaną znowelizowane przepisy i będzie możliwe wzięcie w Banku Gospodarstwa Krajowego pożyczki na korzystnych warunkach. Dlatego - w ocenie sądu - nie można mu przypisać świadomości działania na szkodę szpitala. Sąd podkreślił też, że pożyczki o wysokiej prowizji brało wiele innych szpitali w Polsce.

Od wyroku odwołanie złożyła prokuratura, ale łódzki sąd apelacyjny go nie uwzględnił. Uznał, że sąd pierwszej instancji w precyzyjnym uzasadnieniu wskazał dlaczego nie ma podstaw, aby przypisać oskarżonemu winę.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH