Łódź: 1,1 mln zł zadośćuczynienia żądają od szpitala rodzice bliźniąt

Do 1,1 mln zł wzrosła kwota zadośćuczynienia, jakiej domagają się od łódzkiego szpitala rodzice kilkumiesięcznych bliźniąt; jedno z dzieci w wyniku niewłaściwego podania leku jest sparaliżowane, drugie - zdaniem rodziców - także było nieprawidłowo leczone.

Prokuratura Rejonowa Łódź-Bałuty od początku kwietnia prowadzi dochodzenie ws. narażenia życia i zdrowia jednego z kilkumiesięcznych bliźniaków leczonych onkologicznie Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym nr 4 w Łodzi. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na niewłaściwym podaniu leku przez lekarkę-anestezjologa skierowała do prokuratury dyrekcja szpitala.

Według śledczych mogło dojść do błędu lekarki i nieprawidłowego podania leku zamiast dożylnie - do przestrzeni wokół rdzenia kręgowego.

Prokuratura zabezpieczyła dokumentację medyczną dotyczącą leczenia obu chłopców i przesłuchała dyrekcję szpitala i większość lekarzy. Jak powiedział PAP rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej Krzysztof Kopania, dotąd ustalono, że lek został przepisany prawidłowo, właściwie określono jego dawkowanie, a ze zlecenia wynikało, że powinien zostać podany dożylnie.

- Ustalamy, co spowodowało, że lekarka, która ten lek podawała, zaaplikowała go dokręgosłupowo. Z wiedzy, którą mamy, wynika, że podanie tego leku w taki sposób może mieć działania neurotoksyczne i lek nie powinien być podany dokręgosłupowo - dodał rzecznik prokuratury.

Po zebraniu większości materiału dowodowego prokuratura chce zasięgnąć opinii biegłego, który ma ocenić stan zdrowia chłopca, a także ustalić, czy jest on konsekwencją błędów, czyli w tym przypadku niewłaściwego podania leku.

W przypadku drugiego z leczonych onkologicznie bliźniaków doszło do zakażenia noska, którego część odpadła. Według prokuratury w tym przypadku wskazano, że mogą to być powikłania związane z leczeniem chłopca.

Sprawa dotyczy kilkumiesięcznych bliźniaków spoza Łodzi chorych na białaczkę. Dzieci, które urodziły się w połowie stycznia, trafiły do łódzkiego szpitala 23 lutego, a do zdarzenia miało dojść 20 marca. Wtedy to, informowała PAP reprezentująca rodziców dzieci mec. Maria Wentlandt-Walkiewicz, lek, który powinien być podany przez anestezjologa dożylnie, jednemu z dzieci został podany do rdzenia kręgowego. Dziecko zapadło w śpiączkę, jest sparaliżowane. Według mec. Wentlandt-Walkiewicz były też nieprawidłowości w leczeniu drugiego dziecka.

Rodzice złożyli w sądzie pozew przeciwko szpitalowi o wypłatę zadośćuczynienia na rzecz bliźniąt w łącznej wysokości 280 tys. zł, w tym 180 tys. na rzecz dziecka, któremu źle podano lek. Teraz - jak powiedziała Grażyna Jeżewska z biura prasowego łódzkiego sądu okręgowego - pozew w przypadku tego dziecka wzrósł do kwoty miliona zł.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH