Zdaniem posła Lewicy, Witolda Gintowt-Dziewałtowskiego,

- Mając na uwadze fakt, iż w Polsce środki, które mają cechy używek albo są narkotykami, objęte są restrykcjami, chcemy zaproponować, żeby w stosunku do dopalaczy zastosować podobne kryteria - powiedział polityk.

Witold Gintowt-Dziewałtowski chce zatem obciążyć sprzedaż tych środków koncesjami i podatkiem akcyzowym. Decyzję o wydaniu pozwolenia na sprzedaż dopalaczy wydawałby stosowny organ samorządowy. Sklepy mogłyby ponadto powstawać wyłącznie w miejscach oddalonych od szkół, placówek oświatowo-wychowawczych i kościołów.

Lewica planuje ponadto przygotowanie projektu nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii tak, by najczęściej występującą w dopalaczach substancję - benzylopiperazynę (BZP) wpisać na listę substancji niedozwolonych.

Jak powiedział Gintowt-Dziewałtowski, o interwencję w sprawie dopalaczy poprosił go m.in. prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc.

Tzw. "Funshop" z „dopalaczami” otworzyła w Łodzi pod koniec sierpnia międzynarodowa firma, która ma siedzibę w angielskim Manchesterze. Od dwóch lat prowadzi w Polsce sklep internetowy. Do końca przyszłego roku zamierza utworzyć 100 sklepów w całym kraju. Przedstawiciele importera używek tej firmy przekonują, że dopalacze są legalną alternatywną dla niebezpiecznych substancji narkotycznych.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH